Należy przywracać do pamięci chlubne dzieje naszych przodków, w tym i tych którzy, cierpieli z rąk rosyjskiego zaborcy. Ich losy przypomina doskonała 896 stronicowa książka białoruskiego historyka Anatola Tarasa „Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII–XX" opisująca cierpienia bratnich narodów Pierwszej Rzeczypospolitej z rąk siepaczy Moskwy.


Powstanie Styczniowe Wybuchło w 1863 roku. Jego celem było wyzwolenie ziem polskich spod okupacji Rosji. Trwało 16 miesięcy. Przez szeregi powstańców przeszło 100.000 osób. Powstańcy stoczyli 1228 potyczek z armią rosyjską. Powstanie pacyfikowało 342.000 rosyjskich żołnierzy (50% wszystkich sił militarnych w ówczesnej Europie). Rosjanie stracili 4500 żołnierzy (3343 w Królestwie Polskim). W Powstaniu zgięło 30.000 Powstańców, 12.000 polskich patriotów Rosjanie wysłali na katorgę, 40.000 powstańców i osób oskarżonych o wspieranie Powstania zesłano na Sybir i na Kaukaz, 10.000 powstańców wyemigrowało. Rosjanie skonfiskowali 1780 majątków (z tego 1600 w Królestwie Polskim). Majątki te właściwie za darmo zostały przekazane w ręce Rosjan [i kolaborujących z Rosjanami Żydów].

 

Po jego upadku w 1864 roku Rosjanie konfiskowali nieruchomości, majątek ruchomy i środki finansowe uczestników Powstania. Na terenach Litwy i Białorusi wszystkich Polaków poddano pełnej inwigilacji, zaangażowano chłopów do pacyfikacji powstańców, wprowadzono odpowiedzialność karną „ziemian, ich rządców, a także przeorów klasztorów" za obecność na ich terenie powstańców. Rosjanie odebrali ziemianom, szlachcie, księżom, zakonnikom i chłopom broń. Zakazano ziemianom opuszczanie dworów, nieusprawiedliwiony wyjazd był karany konfiskatą majątku. Konfiskata majątków i więzienie groziły nie tylko za udział w Powstaniu, ale i za wspieranie Powstania i niedenuncjowanie rosyjskiemu zaborcy powstańców. Karano również za nie przeciwstawianie się powstańcom.


Na całą szlachtę Rosjanie nałożyli 10% podatek od dochodów, niezapłacenie kontrybucji kończyło się konfiskatą i licytacją majątku. Na majątki szlachty, przez który teren przemieszczali się Powstańcy, nałożono dodatkowe kontrybucje. Ziemianie musieli otrzymywać również oddziały wojska Rosyjskiego i straże wiejskie powołane przez Rosjan do walki z powstańcami. By zyskać przychylność chłopów, Rosjanie nadawali im ziemie szlachty i przywilej korzystania ze szlacheckich lasów i pastwisk. Wszystkie te działania doprowadziły do ruiny szlachtę.


Powstańcy i Polacy oskarżeni o sprzyjanie Powstaniu trzymani byli w więzieniach w bardzo złych warunkach. Cele były przepełnione, więźniowie byli głodzeni i narażeni na choroby zakaźne. Śmiertelność była wysoka. Karano bardzo surowo, łącznie z karą śmierci. Represje dotknęły wiele niewinnych osób. Terror wobec Polaków poparło całe rosyjskie społeczeństwo, w tym i rosyjscy liberałowie.

 

W odwecie za Powstanie Styczniowe Rosjanie dokonywali publicznych egzekucji polskich patriotów. Wojska rosyjskie zyskały prawo kontrolowania organów policyjnych, sądów, instytucji religijnych, szkół i podróżnych. Rosyjskie wojsko zyskało prawo skazywania na śmierć. W zaborze rosyjskim zwiększono liczbę policjantów (w samej Warszawie trzykrotnie). Policmajstrów i komorników mianowano tylko spośród Rosjan. Policja miała inwigilować życie mieszkańców każdego domu i prawo rewizji bez ograniczeń. Na stróżów kamienic nałożono obowiązek inwigilacji każdej przychodzącej osoby.


Urzędników polskiego pochodzenia zastępowano Rosjanami. Rosjanie zakazali Polakom chodzenia nocą po ulicach, wyjazdów z miejsca zamieszkania bez specjalnego zezwolenia, uczestnictwa w pogrzebach osób niespokrewnionych. Wszyscy byli zobowiązani do inwigilowania sąsiadów i donoszenia o nielegalnych działaniach oraz aktywnego sprzeciwiania się nielegalnym działaniom. Za znaleziony w domu rewolwer konsekwencje prawne ponosili wszyscy mieszkańcy domu.


W odwecie za Powstanie Rosjanie całkowicie zrusyfikowali na ziemiach polskich administracje, sady, oświatę, a nawet prywatny handel. Ukradzione przez Rosjan zabytki świadczące o polskości ziem Rzeczpospolitej trafiły do Rosji (i nigdy nie zostały Polakom zwrócone).


Od 1865 roku Rosjanie wprowadzili na Litwie i Białorusi zakaz sprzedaży ziemi Polakom podejrzewanym o patriotyczne sympatie, nakaz sprzedaży ziemi i nakaz wyjazdu na ziemie Królestwa Polskiego mieszkających na Litwie i Białorusi Polaków. Zwolnieni z zesłania Polacy nie mogli powracać w swoje rodzinne strony na Białorusi i Litwie.


Celem Rosji była całkowita rusyfikacja ziem polskich i zniszczenie dzięki rusyfikacji polskiej tożsamości narodowej. Polskie napisy na ulicach i szyldy na sklepach zastąpiono rosyjskimi. Zakazano eksponowano polskojęzycznych książek na witrynach sklepów. Na Liwie i Białorusi Rosjanie karali grzywnami za używanie języka polskiego we wszelkich miejscach publicznych (urzędach, klubach, teatrach, hotelach, restauracjach, cukierniach, karczmach, sklepach, parkach, zakładach usługowych). Kupcy mieli obowiązek rozmawiać z klientami i pracownikami po rosyjsku. Tolerowano język polski tylko w życiu prywatnym.

 

Na Białorusi i Litwie rosyjski zaborca bezwzględnie zwalczał katolicyzm. Kościoły przerobiono na cerkwie, prawosławnym przekazano też skonfiskowane katolickie klasztory. „Zabroniono budowy nowych i remontu starych kościołów i kaplic bez pozwolenia władz". Rosyjska administracja określała jakie tematy dozwolone są kazaniach. Księża katoliccy mieli zakazane w drodze do chorych używania dzwonków, roznoszenia opłatków, rozdawania medalików, obrazków i krzyżyków. Władz rosyjskie skonfiskowały wszystkie kościelne posiadłości i dobra. Rosjanie zamknęli klasztory męskie i żeńskie.

 

Rosjanie stworzyli instytucje, której mieli podporządkować się biskupi katoliccy, opornych karano zsyłkę w głąb Rosji. Duchownym katolickim zakazano kontaktów z Kurią Rzymską. Zlikwidowano Akademię Duchowną w Warszawie. Rosjanie prześladowali grekokatolików (unitów), którzy nie chcieli dokonać apostazji z katolicyzmu na prawosławie. W seminariach katolickich na ziemiach polskich wprowadzono język rosyjski, literaturę i historię Rosji. Korespondencja Kościoła z władzami musiała być prowadzona w języku rosyjskim. Księża katoliccy mieli zakaz odwodzenia katolików od małżeństw z prawosławnymi i musieli mieć zgodę policji na opuszczenie parafii (by nie mogli posługiwać katolikom poza terenem swoich parafii). Dzieci z mieszanych związków (katolików z prawosławnymi) mogły być wychowywane tylko w prawosławiu.

 

Rosjanie zlikwidowali w Warszawie Szkołę Główną. Ziemie polskie pozbawiono uczelni wyższych. W szkołach średnich wprowadzono nauczanie wszystkich przedmiotów w języku rosyjskim. Język polski na ziemiach polskich stał się językiem nie obowiązkowym, obcym, nauczanym po rosyjsku. Celem była całkowita rusyfikacja młodzieży polskiej. Po kilku latach od Powstania Styczniowego zakazano używania języka polskiego na terenie szkół. Zakazano nauczania religii katolickiej w szkołach. Rosyjskie programy nauczania dla polskiej młodzieży: zawierały kłamstwa o tym, że Polacy byli kiedyś prawosławni, pod Grunwaldem wygrali Rosjanie, turków pod Wiedniem pokonali kozacy. W programach nauczania historia Polski była bagatelizowana i gloryfikowano Rosję.


W 1885 roku w podstawówkach wprowadzono nauczanie po rosyjsku. Ostatecznie usunięto z gimnazjów wszystkich polskich nauczycieli. Wprowadzono przymus uczestnictwa w prawosławnych nabożeństwach dla uczniów i nauczycieli.


Celem Rosji było pochłonięcie ziem polskich, na drodze likwidacji wszelkich przejawów Polskości. Rosjanie chętnie pracowali w instytucjach na ziemiach polskich, w szkołach, administracji i sądach, bo dostawali zasiłki na przeprowadzkę, wynagrodzenie od momentu nominacji (a nie podjęcia pracy), zasiłki na nauczanie dzieci, krótszy okres nabywania uprawnień emerytalnych, możliwość uzyskania za grosze majątku skonfiskowanego Polakom i Kościołowi katolickiemu. „celem takiej kolonizacji było nadanie ziemiom polskim charakteru czysto rosyjskiego".

 

Polskie nazwy miast zmieniono na rosyjskie. Ziemie Polskie w oficjalnej rosyjskiej nomenklaturze nazwano Krajem Nadwiślańskim, Z czasem Rosjanie na ziemiach polskich wyrugowali język polski ze wszystkich instytucji. Nawet na stacjach kolejowych rozkłady jazdy nie mogły być wywieszane po polsku. Wszelkie szyldy, ogłoszenia, reklamy, menu, rachunki mogły być dwujęzyczna, o ile tekst po rosyjsku były większe. Wyrzucono Polaków ze wszystkich wyższych posad w instytucjach i systematycznie rugowano Polaków z pracy publicznej. Z Rosji sprowadzano nawet posłańców w urzędach. Rosyjscy urzędnicy na ziemiach polskich powszechnie manifestowali pogardę dla Polaków. Rusyfikacja przejawiała się nawet w przepisach budowlanych, które nakazywały architekturę zgodną z rosyjskimi wzorcami.

 

Jan Bodakowski