Franciszek podczas spotkania z kolejną grupą amerykańskich biskupów, którzy przebywają w Rzymie z wizytą ad limina, powiedział: „To był synod o Amazonii. Niektórzy chcieli, abym wypowiedział się na temat celibatu. To oni wprowadzili ten temat, ale nie o tym był ten synod”.

Papież stwierdził, że zarzucono mu brak odwagi i nie słuchanie Ducha Świętego. Franciszek słusznie powiedział jednak, że nie był to synod o celibacie, ale o Amazonii. Faktem jest jednak, że Franciszek pozwalał, aby dyskusja szła w stronę ograniczenia celibatu, nie ucinał jej i sugerował, że pójdzie za głosem biskupów. Rozczarowanie progresistów jest jednak kolejnym dowodem, że tego się spodziewali i rewolucja w tym momencie wyhamowała.