Autor artykułu Lee Cary w tekście z 27 marca napisał: "Hipoteza robocza: Zjawisko COVID-19 jest tajnym aktem - do którego nikt się nie przyznał - biologicznego terroryzmu sankcjonowanego przez najwyższe kierownictwo Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i wymierzonego w Stany Zjednoczone, z oczekiwaniem, że inne narody - jako uboczne szkody - poniosą konsekwencje, gdy ich populacje zostaną również narażone na zjadliwy patogen do poziomu, który maskowałby zamierzony cel ataku".

Jako motyw Cary wskazał groźbę USA, że nałożą sankcje na chińskie towary, co te faktycznie zrobiły w lipcu 2018 r.

Cary dodał, że w walce z USA Chiny stawiają przede wszystkim na logistykę: "Chiny wykorzystują swoją rozległą i rosnącą działalność gospodarczą za granicą, aby wzmocnić konkurencyjność kraju i zbudować międzynarodową potęgę. Zasadniczo strategia ta ma dwa zęby: po pierwsze, aby zdobyć wiedzę technologiczną potrzebną, aby Chiny stały się potęgą przemysłową i wojskową; po drugie, aby potwierdzić chińskie przywództwo gospodarcze na całym świecie, przekształcając je w poważnego rywala Stanów Zjednoczonych”.

Cary podkreślił, żę zdolność KPCh do wytworzenia wirusa COVID-19 nie jest kwestionowana. Podkreślił, że zdolności takie miały Wuhan Center for Disease Control i Wuhan Institute of Virology. Cary wyśmiał oficjalne wyjaśnienia, że pracownik labolatorium, aby dorobić, sprzedał na targu martwe ciało zatrutego nietoperza. Uznał za nieprawdopodobne, aby to doprowadziło do światowej epidemii. Zwrócił też uwagę, że oczywiście Chiny musiały zacząć od zarażenia własnych obywateli, ale partia komunistyczna od lat ich zabija bez ograniczeń.

Autor zwrócił także uwagę, że Chiny mogły wykorzystać dobry moment, aby uderzyć, gdy USA jest podzielone w stopniu, który przypomina jedynie czasy wojny w Wietnamie. Liberalne i lewicowe media atakują Trumpa, spada zaufanie Amerykanów do polityków, którzy masowo kupują broń. Wirus powoduje dodatkowy podział i chaos. Cary oskarżył też przy tej okazji chińskich studentów w USA, których jest ponadt 300 tysięcy, że służą Chinom za wywiad.