„Zdecydowane stanowisko naszego środowiska w kwestii wybiórczych obostrzeń w zgromadzeniach publicznych w związku ze stanem epidemii zostało dostrzeżone. Instytucjonalne stanowisko RPO zostało wyrażone w dwa dni po liście prezesa Rogalskiego do szefa resortu zdrowia prof. Szumowskiego. Nie chodzi tutaj przecież o jakieś prywatne stanowisko dr Adama Bodnara. W większości się nie zgadzamy się z RPO przecież w wielu kwestiach światopoglądowych czy ocenie ewentualnych naruszeń praw obywatelskich. Warto dodać, że nasz tok myślenia w tej sprawie publicznie wsparł również wiceprezes PiS, marszałek senior Sejmu RP IX kadencji, Antoni Macierewicz  Warto dodać, że nasz tok myślenia w tej sprawie publicznie wsparł również wiceprezes PiS, marszałek senior Sejmu RP IX kadencji, Antoni Macierewicz”
- mówi NGO Paweł Czyż.

„W rozporządzeniu Pana Ministra ograniczono z 50 do 5 liczbę uczestników sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych na danym terenie lub w danym obiekcie, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz (sic!) pomieszczeń. Nałożenie tego drakońskiego w swej istocie obowiązku dotknie przede wszystkim wiernych Kościoła Katolickiego, zwłaszcza w okresie najważniejszym roku liturgicznego, czyli Wielkiego Tygodnia. Jest to o tyle niezrozumiałe, że tak ostre zakazy zastosowano w zmienionym rozporządzeniu tylko wobec osób wierzących.
 
Natomiast nie wprowadzono podobnych rozwiązań wobec klientów sklepów i nie określono maksymalnej liczby osób mogących przebywać jednocześnie na ich terenie. Co więcej, nie zakazano ani nie ograniczono handlu w marketach budowlanych, w których jak pokazują media codziennie znajdują się tłumy ludzi. Ponadto określono dość łagodnie możliwość przewożenia osób w środkach transportu publicznego zastrzegając, aby w tym samym czasie było nie więcej pasażerów, niż wynosi połowa miejsc siedzących. Oznacza to, że w standardowej wielkości autobusie będzie mogło jednocześnie przebywać do 25 osób. Porównując powierzchnię autobusu do powierzchni kościołów, można zauważyć nielogiczność zastosowanych regulacji i brak zachowania jakichkolwiek proporcji we wprowadzonych zarządzeniach. Jest to również brak równego traktowania osób wierzących w porównaniu z pasażerami oraz klientami sklepów, a zwłaszcza marketów budowlanych. Czytając rozporządzenie odnosi się nieodparte wrażenie, jakoby większym zagrożeniem dla rozprzestrzeniania koronawirusa było uczestniczenie w nabożeństwach niż robienie zakupów w sklepach wielkopowierzchniowych czy korzystanie ze środków transportu publicznego”
– napisał 25 marca prezes chadeków dr Bogusław Rogalski w swoim liście do prof. Łukasza Szumowskiego.

Były minister obrony narodowej w programie „Głos Polski” na antenie TV Trwam powiedział w ubiegłym tygodniu, że obecny stan: „uderza nie tylko w naszą tradycję, ale także w naszą odporność w tych najtrudniejszych czasach. To nie jest tylko kwestia psychologii, to jest kwestia naszej wiary, to jest kwestia naszej tożsamości, to jest kwestia naszej zdolności sprostania tym trudnym czasom, które już teraz są, a zdajemy sobie sprawę, że mogą nadchodzić jeszcze trudniejsze (…)

Na deklarację polityka PiS pozytywnie zareagowali chadecy.
„To dobra wiadomość, że wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz wsparł nasz kierunek myślenia. To waży głos ważnego polityka obozu rządzącego, z którym profesor Szumowski powinien się liczyć. Może wspólna, solidarna akcja przyniesie pozytywne efekty. Nie jest potrzebne nam paniczne szukanie rozwiązań, a spójna polityka antykryzysowa z zakresie ograniczenia zgromadzeń. W dalszym ciągu oczekujemy na to, aby hipermarkety budowlana zostały zamknięte, a transport publiczny sensownie przeorganizowany”
– mówi NGO lider chadeków dr Bogusław Rogalski.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że wprowadzone w życie obostrzenia uderzają we wszystkich katolików i działają na szkodę polskiej tradycji.
„Gdy patrzę na to, co się dzieje w sklepach (…), gdzie czasami są obecne setki osób w jednym momencie, gdy widzę różne inne zbiorowe zachowania, to zastanawiam się: w bazylice krakowskiej na mszy ma być 5 osób? To w kościele Świętego Krzyża w Warszawie czy w katedrze warszawskiej na mszy ma być 5 osób? To jest naprawdę nierozsądna decyzja”
– mówił w TV Trwam Antoni Macierewicz.
Polityk obozu rządzącego uważa, że Łukasz Szumowski powinien zmienić zapis rozporządzenia. Pod internetową zbiórką podpisów wspierających stanowisko lidera chadeków podpisało się do tej pory osiemset osób.
 
Piotr Galicki, ngopole.pl