Kanonista Philip Gray zauważył: „Jeśli kapłan uważa, że doszło do naruszenia prawa boskiego przez dyrektywę biskupa, jest on zobowiązany do przestrzegania prawa boskiego”.

Dodał też: "Mówimy tu o życiu lub śmierci duchowej".

Gray zauważył także: „Jeśli kapłan przestrzega w rozsądny sposób wszystkich niezbędnych środków ostrożności i jest dyskretny, nie musi przestrzegać wytycznych swojego biskupa ani rządu, zawieszając Msze dla wiernych. Takie dyrektywy są czystym prawem ludzkim; jednakże najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz. Kapłani w takiej sytuacji muszą być niezwykle kreatywni, aby zapewnić wiernym, nawet niewielkiej grupie, celebrację Mszy Świętej i przyjmowanie sakramentów. Takie było duszpasterskie zachowanie wszystkich księży spowiedników i męczenników w czasie prześladowań".

Kardynał Raymond Burke również skrytykował zawieszenie odprawiania publicznych Mszy: „Jeśli znaleźliśmy sposób na zapewnienie żywności, lekarstw i innych potrzeb życiowych w czasie epidemii bez nieodpowiedzialnego ryzyka rozprzestrzenienia się zarażenia, to w podobny sposób możemy znaleźć sposób na zapewnienie spełnienia potrzeby naszego życia duchowego".