Szymowski stwierdził:

Na portalu bankier.pl czytam o tym, że rząd Portugalii (lewicowy rzecz jasna) ogłosił, iż jest gotów "użyć swojej siły" w celu nacjonalizacji spółek, których działalność jest kluczowa dla funkcjonowania państwa. Chodzi o spółkę TAP czyli główne, portugalskie linie lotnicze. Znalazły się one w katastrofalnej sytuacji po tym, jak wiele państw zamknęło swoje przestrzenie powietrzne i wstrzymano dużą część ruchu lotniczego. Podobne kroki zamierzają podejmować inne państwa. Pretekstem jest konieczność walki z koronawirusem.

Wczoraj w Internecie furorę robił list opublikowany przez mieszkańca Białegostoku. Wysłany został do niego przez lokalną policję, która powiadomiła go, że może przejąć jego ciężarówkę do walki z koronawirusem. Urzędowo pouczono sympatycznego mężczyznę, że może się od tej decyzji odwołać na drodze administracyjnej, przy czym może to zrobić wyłącznie drogą pocztową, bo z powodu epidemii urzędy odpowiedzialne za rozpatrywanie skarg nie przyjmują interesantów.

Dodał też:

W bieżącym numerze Tygodnika "Najwyższy Czas!" (polecam jak zawsze) znajduje się mój duży artykuł z analizą specustawy o walce z koronawirusem. Mimo pośpiesznego trybu procedowania, posłowie PiS zapewniali, że ustawę przeczytali i ją poprą. Ja jestem jej przeciwnikiem bo przeczytałem ze zrozumieniem (sic!). Ta ustawa to zamach na własność prywatną i wolność, bowiem urzędnikom SANEPIDu i wojewodom daje prawo wydawania nam dowolnych poleceń w dowolnym czasie i dysponowania naszą własnością a także jej "przejmowania". Jest jedno zastrzeżenie - wyłącznie w celu walki z epidemią, ale to pojęcie tak szerokie, że mieści się w nim wszystko.

Jako ekonomista i przedsiębiorca (10 lat stażu) wiem, że klasyczna ekonomia nie zna pojęcia "przejęcie". Poza okolicznościami szczególnymi (podarunek, spadek) zmiana właściciela może się dokonać wyłącznie na dwa sposoby: transakcja (sprzedaż) lub kradzież. "Przejęcie", "nacjonalizacja", "redystrybucja" itp. to tylko neolewackie określenia kradzieży. Rząd portugalski nie będzie "nacjonalizował" linii lotniczych tylko je ukradnie. Policja czy SANEPID z Białegostoku też nie "przejmą" ciężarówki sympatycznego internauty tylko mu ją ukradną. Prawo do dysponowania cudzą nieruchomością też jest formą jej kradzieży. Jeśli nie mogę dysponować swoim domem (czyli np. zadecydować kogo chcę zaprosić) to znaczy, że nie jestem jego właścicielem. A skoro jeszcze niedawno byłem i nikomu go nie podarowałem i nie sprzedałem to znaczy, że mi go ukradziono. Żadne pieprzenie nie jest w stanie tego zmienić.

Zakończył:

Pod pozorem walki z koronawirusem wprowadza się właśnie w Polsce komunizm. Oczywiście jest to komunizm lepszy niż za Lenina, bo na razie nie strzelają w łeb tylko kradną.

Ale jest bardzo źle