Według danych pieniądze trafiały na konto DKT International – bo tak nazywa się beneficjent wpłat, przez wiele lat. To między innymi dzięki tym środkom mogli bardzo dobrze prosperować. Według raportu DKT International w 2018 roku wysłał „potrzebującym” 3,5 miliona „zestawów” do aborcji! Rok później liczba ta wzrosła do 4,2 miliona takich „podarków”. Wśród nich znajdują się leki aborcyjne, sprzęt do ręcznego zasysania próżniowego, które zdaniem organizacji „pomagają zapobiegać niebezpiecznym aborcjom”. To jednak nie wszystko. Organizacja zapewnia także środki antykoncepcyjne oraz inne usługi, które ich zdaniem służą „odpowiedzialnemu planowaniu rodziny”. Wszystkie te rzeczy wysyłane są na cały świat.
 
Jak się okazuje taką działalność chętnie wspiera jeden z najbogatszych ludzi na świecie – Bill Gates. To właśnie jego fundacja przekazała w 2001 roku 4,5 miliona dolarów. Następną wpłatę w październiku 2013 roku i było to 1 190 363 dolarów. Kolejne transzy były przekazywane już dużo częściej. Największą kwotę przekazano w sierpniu 2016 roku. Było to 29 i pół miliona dolarów. Łącznie na konto aborcjonistów Bill Gates przekazać prawie 68 milionów dolarów.
 
Jak się jednak okazuje nie jest to wyjątek i przypadek. Miliarder okazuje się bardzo hojnym zwolennikiem aborcji. Takie refleksje można wysnuć nie tylko z uwagi na tak dużą kwotę którą przeznaczył na działalność DKT International. Bowiem z kolejnych danych wynika, że Fundacja pana Gatesa przekazała na rzecz Planned Parenthood i organizacji, które z nią współpracują ponad 81 milionów dolarów. Nie jest niespodzianką informacja, że organizacja ta także zajmuje się aborcją i „działa na rzecz praw reprodukcyjnych”. Cała działalność tego podmiotu jest, podobnie jak w przypadku DKT International, bardzo ładnie ubrana w słowa. W internetowej encyklopedii, która dzisiaj jest jednym z głównych źródeł wiedzy młodych ludzi można o niej przeczytać: „Jej celem jest propagowanie świadomego rodzicielstwa, kompleksowej edukacji seksualnej, szerokiego dostępu do legalnej antykoncepcji i aborcji, walki z chorobami przenoszonymi drogą płciową oraz szerzenie, w ramach posiadanych środków, podstawowej opieki medycznej na całym świecie, szczególnie w ubogich krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej. Organizacja jest również operatorem jednej z największych sieci klinik oferujących zabiegi związane z aborcją, antykoncepcją oraz diagnostyką chorób wenerycznych”.
 
Według danych to właśnie Planned Parenthood odpowiada za 1/3 aborcji przeprowadzanych w Stanach Zjednoczonych i jest największą organizacją tego typu w tym kraju. To właśnie sfabularyzowana biografia byłej dyrektorki jednej z placówek tej firmy okazała się filmowych hitem. „Unplanned” czyli „Nieplanowane” to film, który w USA, ale także i w Polsce bił rekordy popularności. Główna bohaterka w licznych wywiadach zdradzała kulisy funkcjonowania organizacji. Sama przeszła aborcję, ale o tym czym tak naprawdę jest uświadomiła sobie dopiero wtedy, kiedy brała udział w takim „zabiegu” i obserwowała jak 13 tygodniowe dziecko walczy  narzędziami „lekarza”. Po tym doświadczeniu jej życie kompletnie się zmieniło i zaczęła uświadamiać sobie wiele ważnych rzeczy. Mówiąc o organizacji zaznacza, że przeraża ją to w jaki sposób opanowali media. - „Mówię ludziom, że aborcja zabiera ludzkie życie. Niewinne, niepowtarzalne ludzkie życie. I że aborcja rani kobiety. Że nie jest tym co o niej mówią. Możesz wymazać tę ciążę fizycznie, ale nigdy nie wymażesz jej ze swojej pamięci. Bo nie jesteśmy do tego zdolne jako kobiety i matki (…) Najbardziej przerażającą rzeczą było to, jak udało im się zinfiltrować media. Jak z ogromnym sukcesem sprzedali swoje kłamstwo społeczeństwu na masową skalę. Mogą powiedzieć cokolwiek i ludzie po prostu w to wierzą. To jest najbardziej przerażające - ludzie przestali myśleć samodzielnie, wierzą w jakiekolwiek punkty debaty, jakie są im narzucane” – powiedziałą Abby Johnson.
Takie działania są wspomagane między innymi przez pieniądze Billa Gatesa. Jednak obie organizacje, które w swoim raporcie wymienia Live Action to nadal nie koniec. Miliarderowi widocznie nadal jest za mało jeżeli chodzi o liczbę zabijanych dzieci. Można dojść do takiego wniosku widząc, że jego fundacja wspiera trzecią tego typu działalność. Na jego wsparcie w wysokości 46,1 miliona dolarów mogła liczyć brytyjska sieć aborcyjna Marie Stopes International.
 
DZ
Źródło: lifenews.com, pch24.pl