Józef Flawiusz w „Testimonium Flavianum” stwierdził, że „był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, jeśli godzi się nazywać go człowiekiem, działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Żydów i wielu spośród pogan. On to był Chrystusem. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci, którzy go miłowali, nie opuścili go; ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli. A plemię chrześcijan, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień”.
 
Józef Flawiusz (po hebrajsku ‏Josef ben Matatia‎) urodził się w roku 37 naszej ery, czyli kilkanaście lat po zabiciu Jezusa (zmarł w 94 roku życia). Pochodził z roku kapłańskiego. W 64 roku naszej ery z Palestyny (gdzie byli pierwsi chrześcijanie) przybył do Rzymu, w 66 powrócił do Palestyny i przyłączył się do żydowskiego powstania przeciwko rzymskiej okupacji. Dowodził powstańcami w Galilei i po roku znalazł się w niewoli. Po dwu latach uwolnił co Wespazjan, który nadał mu nazwisko i obywatelstwo Rzymu. Flawiusz jako obywatel imperium poświęcił się pisarstwu – jest autorem „Dawnych dziejów Izraela” (w którym opisał prócz Jezusa też i Jana Chrzcielna), „Wojny żydowskiej”, „Autobiografii” o „Przeciw Apionowi”.
 
Z kłamstwem racjonalistów, negujących autentyczność „Testimonium Flavianum” rozprawił się w swojej (wydanej przez inicjatywę ewangelizacyjną ''Wejdźmy na szczyt”) pracy „Kościół bez cenzury” Jan Lewandowski.
 
Flawiusz wobec Jezusa używał określenia ''Chrystus” oznaczającego mesjasz, czyli ktoś, kto pociąga ludzi swoją ideą (w tym i nawet rewolucjonistę), nie w znaczeniu uznawania Jezusa za Boga, ale za świeckiego lidera. Septuaginta (czyli tłumaczenie Starego Testamentu na grekę, używane przez Żydów zintegrowanych z imperium) określenia ''mesjasz'' używa wobec wielu ludzi, nawet wobec pogan. Nie można więc uznać zasadności stwierdzenia racjonalistów, że określenie ''mesjasz'' nie pasuje do Flawiusza i świadczy o tym, że „Testimonium Flavianum” jest dopiskiem do „Dawnych dziejów Izraela” dokonanym przez chrześcijan. Za nie uznawanie boskości Jezusa do Flawiusza pretensje miał Orygenes.
 
Racjonaliści kłamliwie głoszą, że dygresja, jaką był „Testimonium Flavianum”, nie pasuje do narracji Flawiusza – w rzeczywistości w tekstach żydowskiego historyka było wiele dygresji. „Testimonium Flavianum” jest też wbrew insynuacjom racjonalistów napisane w stylu Flawiusza. O prawdziwości „Testimonium Flavianum” świadczy to, że fragment ten jest we wszystkich starożytnych greckich i łacińskich manuskryptach „Dawnych dziejów Izraela”. Najważniejsze jest też to, że chrześcijańscy kopiści nie dopisywali wzmianek o Jezusie do żadnych manuskryptów, które przepisywali, więc nie ma powodów, by akurat dopisywali coś do pracy Flawiusza.
 
Prace Flawiusza nie były cytowane przez pierwszych chrześcijan pomimo tego, że historyk wspomniał o Jezusie – podobnie pierwsi chrześcijanie nie cytowali piszących o Jezusie starożytnych historyków takich jak Tacyt, Swetoniusz czy Celsus.
 
Ciekawe jest to, że w starosłowiańskim tłumaczeniu „Wojny żydowskiej” jest fragment liczący 4000 słów o Jezusie, w tym informacja o 150 jego zwolennikach, opis uzdrowienia żony Piłata, 30 Rzymianach i 1000 Żydów pilnujących grobu Jezusa, treści tekstu przybitego do krzyża. Warto też pamiętać o tym, że żydowskie wersje „Dawnych dziejów Izraela” są tłumaczeniami z chrześcijańskich wersji, z których Żydzi wycinali fragment dotyczący Jezusa.
 
Flawiusz żył w czasach w których, wbrew bredniom racjonalistów, musiał słyszeć o chrześcijanach, to właśnie wtedy Neron w sadystyczny sposób mordował chrześcijan. Warto też dodać, że racjonaliści twierdzą wbrew faktom, że relacje ewangelistów są niewiarygodne, podczas gdy relacje Flawiusza są (nie licząc „Testimonium Flavianum”). Nie można się z tym zgodzić — żydowski historyk wielokrotnie popełnił w swoich pracach błędy.
 
Jan Bodakowski