W swoim liście Jarosław Gowin przede wszystkim dziękuje członkom swojego ugrupowania za dotychczasowe zaangażowanie w kampanię wyborczą. „Nasz kandydat uzyskał w pierwszej turze znakomity wynik – to także Wasz sukces! Przed nami decydujące starcie. Wiemy, że będzie wyrównane. Wiemy też, co oznaczałoby zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego. Polskę czekałyby lata nasilenia konfliktu politycznego. Działania naszego rządu byłyby torpedowane tylko po to, by osłabić Zjednoczoną Prawicę, mimo tego że w rzeczywistości osłabiałoby to nasze państwo (…) Dobre, potrzebne dla obywateli projekty upadałyby na skutek prezydenckiego weta. Polsce groziłby chaos. Trudniej byłoby o skuteczną walkę z epidemią i jej gospodarczymi skutkami. Zamiast wspierać rząd w walce o zdrowie i miejsca pracy Polaków, nowy ośrodek prezydencki skupiałby się na promowaniu eksperymentów obyczajowych, obcych przekonaniom większości Polaków. Nasiliłyby się podziały światopoglądowe i próby indoktrynacji naszych dzieci. Wróciłaby też niesławna polityka ciepłej wody w kranie” – napisał lider Porozumienia.

Zdaniem byłego wicepremiera dowodem na to, że to Rafał Trzaskowski jest tym kandydatem, który zadowoli się przeciętnością jest jego sprzeciw na przykład wobec budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zdaniem Gowina Trzaskowski „używałby uprawnień głowy państwa do blokowania programu śmiałego rozwoju naszej gospodarki i naszego kraju, realizowanego przez rząd Zjednoczonej Prawicy”. Swój list Gowin podsumował „Wybór między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim to wybór między Polską ambitną i dynamiczną a Polską zadowalającą się przeciętnością. Dlatego wzywam Was wszystkich – członków i sympatyków Porozumienia – do ciężkiej pracy na rzecz zwycięstwa Andrzeja Dudy!” – zakończył.

Jest to jeden z głosów zajmujących stanowisko w sprawie udzielenia swojego poparcia. Nie ma w tym nic dziwnego ponieważ każdy głos w drugiej turze może być na wagę złota. Już w swoich przemówieniach zarówno Trzaskowski jak i Duda zwrócili się z apelami do wyborców innych kandydatów prosząc o oddanie głosów. W trakcie swoich przemówień mówili co łączy ich z danym kandydatem. Jednym z głównych źródeł głosów dla obu kandydatów są wyborcy Krzysztofa Bosaka. Choć zdecydowanie bliżej im światopoglądowo do Andrzeja Dudy, który zaznaczył, że właściwie niewiele go z Krzysztofem Bosakiem różni tak nawet mający zdecydowanie lewicowe poglądy Trzaskowski starał się odnieść do tych wyborców widząc   zbieżność swoich obu spojrzeń w przypadku podejścia do gospodarki wolnorynkowej. Internauci nie zostawiają na obu takich zachowaniach suchej nitki. Trzaskowskiemu przypominają nazywanie Konfederatów faszystami, natomiast Andrzejowi Dudzie ataki TVP i innych przychylnych mu mediów na Konfederację, przypinanie im łatki „ruskich agentów” oraz cenzurowanie i przemilczanie w mediach kandydatury Krzysztofa Bosaka. Jednak sprawę swojego poparcia Konfederacja wyjaśniła już kilka chwil po ogłoszeniu wyników sondażowych po I turze wyborów. W specjalnym liście liderzy Konfederacji napisali: „Rada Liderów Konfederacji gratuluje wyników i dziękuje Krzysztofowi Bosakowi, sztabowi naszego kandydata oraz wszystkim środowiskom, działaczom i sympatykom za wielomiesięczne zaangażowanie w kampanię wyborczą. Entuzjazm i wysiłek jaki podczas tej kampanii towarzyszył kandydatowi Konfederacji jest kolejnym krokiem w wielkiej zmianie politycznej, którą rozpoczęliśmy w ubiegłym roku. W drugiej turze wyborów prezydenckich Konfederacja zachęca swoich sympatyków do głosowania zgodnego z własnym sumieniem i rozumem. Informujemy jednocześnie, że Konfederacja nie udziela poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, którzy będą rywalizować w drugiej turze wyborów prezydenckich.”

Sprawa poparcia wydaje się więc jasna – wszystko zależy od każdego wyborcy, których Konfederaci traktują poważnie. Światopoglądowo zdecydowanie bliżej im do Andrzeja Dudy jednak wielu mówi o tym, że nie weźmie udziału w drugiej turze. Najbliższe dwa tygodnie kampanii pokażą kto będzie bardziej przekonujący. Można spodziewać się teraz wielu miłych i ciepłych słów pod adresem Konfederacji – jak nigdy dotąd.

DZ

Źródło: PAP