Wszystko odbywało się podczas sobotniego poranka. Podpaloną świątynię ugasili przybyli natychmiast na miejsce strażacy. Zamachowca podczas próby ucieczki z miejsca zdarzenia ujął jeden z zastępców szeryfa. Zatrzymanemu, Stevenowi Anthony Shieldsowi, postawiono szereg zarzutów, w tym próbę zabójstwa i próbę podpalenia budynku, w którym powinien spodziewać się obecności ludzi. O tym, że obiekt który napastnik wybrał nie był przypadkowy świadczy fakt uznania przez śledczych, że motywacją działania Shieldsa były uprzedzenia na tle religijnym. – Gwarantowana nam w Konstytucji wolność kultu jest wolnością, którą wysoce sobie cenimy. Moi funkcjonariusze i ja przysięgaliśmy chronić tego prawa i zawsze będziemy dbać o to, by nasi obywatele mogli modlić się w pokoju. Jestem dumny z moich zastępców, którzy tak szybko schwytali tego człowieka – powiedział szeryf Marion, Billy Woods.

Miejsce ataku jest szczególne także z innego powodu. Posługę w kościele Królowej Pokoju w Ocala prowadzą księża z Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra (FSSP). Jest to jedno z niewielu miejsc na środkowej Florydzie, gdzie wierni mogą uczestniczyć we Mszach w formie nadzwyczajnej czyli Mszy Trydenckiej. Co więcej, według informacji jednej z katolickich agencji prasowych niemal w tym samym momencie, gdy podpalono kościół w Ocala, w Los Angeles spłonęła misja założona jeszcze w XVIII w. przez św. Junipera Serrę.

Niestety to nie pierwszy atak na katolików w Stanach Zjednoczonych w ostatnim czasie. W zeszłym miesiącu nieznani sprawcy skradli całe tabernakulum z kościoła pw. św. Elżbiety w Boone, w amerykańskim stanie Karolina Północna. Parafianie boją się, że konsekrowana hostia mogła zostać zabrana w celu przeprowadzenia jakiegoś rytuału satanistycznego. O tym, że celowo łupem padło tabernakulum z Ciałem Chrystusa świadczy fakt, że złodziej lub złodzieje nie zabrali wówczas ze sobą kilku innych o wiele lżejszych, wartościowych przedmiotów, w tym klejnotów monstrancji. Parafianie po kradzieży rozpoczęli modlitwy się o bezpieczny powrót Najświętszego Sakramentu i zachęcali do ofiarowania zadośćuczynienia za profanację kościoła i kradzież Jezusa Eucharystycznego. Zainicjowali też nowennę z odmawianiem siedmiu psalmów pokutnych. „Wzywamy do modlitw i bezpiecznego powrotu Najświętszego Sakramentu po tym, jak tabernakulum zostało skradzione z kościoła we wtorek wieczorem (…) Módlcie się i ofiarujcie zadośćuczynienie za zbezczeszczenie kościoła i kradzież Najświętszego Sakramentu” – można było przeczytać w specjalnym oświadczeniu na stronie internetowej parafii. Bezpośrednio do złodziei zwrócił się także proboszcz parafii. - Modlimy się, aby wasze serca zostały poruszone żeby zwrócić nam tabernakulum, ale przede wszystkim jego zawartość – powiedział ksiądz Brendan Buckler w oświadczeniu przekazanym przez diecezję Charlotte. Kradzieże Najświętszego Sakramentu w Stanach Zjednoczonych to coraz częstsze zjawisko. W maju 2019 roku portal LifeSiteNews donosił o dziewięciu konsekrowanych hostiach wystawionych na sprzedaż na jednej ze stron internetowych. Sprzedawca wyjaśniał, że hostia ma posłużyć do rytuałów czarnej magii.

Tego typu przykłady działania budzą duży niepokój. Chrześcijanie od początku swojej działalności spotykali się z prześladowaniami, z resztą zapowiedział je sam Jezus. Mimo wszystko jednak takie informacje mrożą krew w żyłach. Z kolejnymi latami intensywnej propagandy antykościelnej oraz propagowania lewicowych nurtów będących odwróceniem obowiązującego i naturalnego porządku świata, takie akcje niestety nasilają się. Niezależnie od tego czy hostie są kradzione z kościoła w celach rytuałów satanistycznych bądź kościół podpalany jest w celu manifestacji i otwartego ataku na wierzących – te sprawy przedstawiają konsekwencje ideologii, które od lat konsekwentnie obejmują nowe obszary i otumaniają dzięki odpowiednim zabiegom kolejnych ludzi.

DZ

Źródło: tvp.info