Rodzina jednego z żołnierzy walczących w 1944 roku zapowiada podjęcie kroków prawnych. Ponadto program wydarzenia nawiązuje głównie do żydowskiego powstania w getcie z 1943 roku.

- W dniu pierwszego sierpnia bieżącego roku, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, będziemy maszerować przeciwko faszyzmowi który na nowo nieustannie odradza się w naszym kraju, który to właśnie 81 lat temu został zalany przez brunatną jego falę - napisali organizatorzy wydarzenia.

Jak zapowiedzieli podczas przemarszu chcą wspominać „ofiary powstania oraz jego socjalistycznych bohaterów”. Trasę wyznaczono ulicami dawnego getta warszawskiego, a rozpoczęcie ma odbyć się przy pomniku Umschlagplatz, „miejscu z którego wywożono ludzi z getta wprost do obozu zagłady w Treblince”. Zaplanowano także przystanki przy bunkrze Anielewicza, by upamiętnić bojowników związanych z Żydowską Organizacją Bojową oraz przy pomniku Bohaterów Getta. Co prawda przemarsz ma się zakończyć pod pomnikiem Powstania Warszawskiego – zaznaczono jednak, że upamiętnia on „wszystkich bohaterów powstania”. Wydarzenie jasno nawiązuje więc do żydowskiego powstania w getcie warszawskim, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Mimo to lewica organizuje wydarzenie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, które rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku. Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to kolejna próba fałszownia historii.

- Przemarsz powstał z inicjatywy młodych osób które chcą zwrócić uwagę na problem odradzającego się faszyzmu, wspólnie z kilkoma organizacjami chcemy pokazać, że jako młodzi powinniśmy iść w ślady naszych rówieśników którzy 76 lat temu stanęli do walki z brunatnym wrogiem i razem przeciwstawić się wykluczaniu kolejnych grup społecznych oraz kolaboracji naszego rządu z ugrupowaniami, których działania odwołują się do faszyzmu. Nie pozwólmy by faszyzm na nowo powrócił i by historia zatoczyła koło! - zakończyli organizatorzy.

Na grafice zapowiadającej to wydarzenie użyto autentycznego zdjęcia Powstańców warszawskich. Wśród nich, obok strzelającej dziewczyny, jest wizerunek Zbigniewa Krejckanta. Rodzina Powstańca zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. Tadeusz i Aleksander Krejckantowie – syn i wnuk Powstańca – zaprotestowali przeciwko bezprawnemu wykorzystaniu wizerunku ich przodka. O pomoc prawną zwrócili się do Instytutu Ordo Iuris. Rodzina wydała także oświadczenie.

- W związku z bezprawnym wykorzystaniem wizerunku naszego Taty i Dziadka, w formie grafiki ilustrującej zaproszenie na zgromadzenie „Powstań! Przeciwko faszyzmowi. Antyfaszystowski 1 Sierpnia”, jako najbliżsi krewni, chcemy wyrazić swój zdecydowany sprzeciw wobec działań mających na celu fałszowanie historii i posługiwanie się wizerunkiem Taty i Dziadka przez młodzież komunistyczną i socjalistyczną. Wspomniana grafika pojawiła się w mediach społecznościowych przy wydarzeniu reklamującym wymienione wcześniej zgromadzenie. Strzelec Zbigniew Krejckant ps. „Cyngiel”, był członkiem Armii Krajowej, walczył w Powstaniu Warszawskim, przeszedł szlak bojowy Praga-przeprawa przez Wisłę-Siekierki-Sadyba-Mokotów, po czym znalazł się w niewoli, w Stalagu Xb w Sandbostel, koło Hamburga. Pochodził z rodziny głęboko patriotycznej, w której Polska to zawsze była Wielka Sprawa. Jako syn Powstańca Wielkopolskiego i żołnierza wojny polsko-bolszewickiej, od dzieciństwa wzrastał w atmosferze miłości do Ojczyzny i przekonaniu o obowiązku jej obrony. Nigdy nie miał żadnych związków z organizacjami komunistycznymi i socjalistycznymi, pozostając wiernym tylko jednej partii – Polsce. Będąc człowiekiem ze swojej natury pogodnym, do końca życia nie mógł zapomnieć po której stronie Wisły stali komunistyczni „sojusznicy”, kiedy powstańcza Warszawa walczyła z niemieckim okupantem. Dlatego jesteśmy oburzeni, że współczesna młodzież komunistyczna i socjalistyczna, w podły i bezprawny sposób, wykorzystuje wizerunek naszego kochanego Taty i Dziadka, nieudolnie usiłując stworzyć przy tym wrażenie, że młodzi ludzie, tacy jak Zbigniew Krejckant, stanęliby z nimi dzisiaj w jednym szeregu. Domagamy się oficjalnych przeprosin oraz usunięcia grafiki szkalującej pamięć Zbigniewa Krejckanta. W przeciwnym razie, zamierzamy podjąć kroki prawne w związku z naruszeniem dóbr osobistych w postaci czci osoby zmarłej. W tej sprawie jesteśmy w kontakcie z Instytutem Ordo Iuris - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Tadeusza i Aleksandra Krejckanta.

Marta Maciejewska