W trakcie wydarzenia zorganizowanego w ramach tzw. Generation Equality Forum dyskutowano m.in. na temat wpływu pandemii na „nierówności genderowe” oraz wskazywano, że naturalne role społeczne mają być głównym źródłem przemocy. Konieczność dalszych działań w celu narzucania na skalę globalną ideologicznych rozwiązań potwierdził Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ Tijjani Muhammad-Bande.
Wydarzenie organizowała UN Women – jedna z agend ONZ. Podczas każdej części padały radykalne ideologiczne hasła nawołujące do daleko idącej inżynierii społecznej, arbitralnej ingerencji w życie rodzinne czy promowania edukacji seksualnej. W Forum uczestniczyli przedstawiciele rządów, parlamentów, organizacji społecznych oraz przedsiębiorstw z całego świata m.in z Meksyku, Korei Południowej, Niemiec, USA czy Wielkiej Brytanii.


Głównego źródła nierówności upatrywano przede wszystkim w naturalnym zróżnicowaniu ról społecznych pełnionych przez kobiety i mężczyzn, które według argentyńskiej minister kobiet, płci i różnorodności Elizabeth Gomez Alcorta miałyby być „główną przyczyną przemocy”. Podczas paneli pojawiały się również wypowiedzi mówiące wprost, że „mężczyzna jest głównym powodem przemocy seksualnej”, a „tradycja jest patrzeniem wstecz”. W trakcie dyskusji całkowicie pominięto rozważania o obiektywnych przyczynach przemocy, które wynikają z patologii życia społecznego takich jak uzależnienie od alkoholu czy rozpad więzi rodzinnych.


- Zorganizowane przez UN Women wydarzenie jednoznacznie pokazuje jaki jest prawdziwy cel obchodów 25-lecia Konferencji Pekińskiej. Tym celem jest rewizja ustaleń państw członkowskich, które podkreśliły wówczas, że aborcja nigdy nie może być postrzegana jako element planowania rodziny, a państwa powinny jej przeciwdziałać. Skrajne ruchy dążą również do podważenia obowiązującego prawa międzynarodowego, które chroni prawa do życia człowieka na każdym etapie jego rozwoju oraz rodziny i jej autonomii. Promocja radykalnych żądań aktywistów działających na forum ONZ ma mieć miejsce nie tylko poprzez prawo oraz niewiążące dokumenty, ale także przy użyciu wszystkich dostępnych środków, czyli mediów, reklamy, kultury, NGO-sów i świata biznesu – wskazała Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.


To już kolejny przykład tego, w jaki sposób ONZ propaguje cywilizację śmierci. Niedawno Organizacja wykorzystała do promocji zabijania nienarodzonych dzieci wydarzenie mające w teorii chronić godność człowieka. Chodzi o posiedzenie Komisji ds. Ludności i Rozwoju ONZ dotyczące problemów z odżywianiem i dystrybucją żywności w ubogich krajach. Spotkanie zostało zwołane w trybie pilnym, pod pretekstem walki z konsekwencjami pandemii koronawirusa. Uczestnicy wydarzenia mieli kontynuować wdrażanie postanowień dokumentu końcowego ubiegłorocznej konferencji w Nairobi. To właśnie tam miała miejsce próba wprowadzenia do prawa międzynarodowego radykalnych postulatów oraz ideologicznych pojęć. Sesja miała odbyć się już na przełomie marca i kwietnia, ale została przełożona ze względu na epidemię koronawirusa.


Podczas zorganizowanego w trybie pilnym spotkania, Komisja debatowała nad przyjęciem kontrowersyjnego dokumentu, w którym, obok niebudzących wątpliwości celów związanych z dystrybucją żywności, pojawiły się postulaty finansowania i upowszechniania „praw reprodukcyjnych i seksualnych”. Pod przykrywką tego poprawnego politycznie terminu najczęściej kryją się radykalne ruchy mające na celu promocję aborcji, a także wulgarnej edukacji seksualnej.


- Głównym celem 53. sesji Komisji miało być pochylenie się nad problemami związanymi z odżywianiem i dystrybucją żywności, szczególnie w państwach rozwijających się. Jak się jednak okazało, poza tymi szczytnymi hasłami, Komisja miała kontynuować wdrażanie postanowień dokumentu końcowego po konferencji w Nairobi w listopadzie ubiegłego roku. Co istotne, tamten szczyt nie miał charakteru oficjalnego wydarzenia ONZ, a liczne państwa wyraziły otwarty sprzeciw wobec jego postanowień i sposobu organizacji. W wyniku konferencji, do oficjalnego dyskursu międzynarodowego miały wejść pojęcia, na które społeczność międzynarodowa nie wyraziła nigdy zgody - czytamy na stronie Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris.

PZ  
Źródło: Ordo Iuris