Łukasz Szumowski wrócił z urlopu, by zająć się sytuacją epidemiczną w kraju. Zapowiedział, że rząd chce wyposażyć w dodatkowe uprawnienia podmioty prowadzące sklepy, by miały prawo nie obsługiwać osób bez maseczek. Będzie to wprowadzone jako norma prawna, co najmniej w rozporządzeniu. Nastąpi to jeszcze w tym miesiącu - poinformował szef MZ.

Szumowski był pytany, dlaczego politycy na najwyższych szczeblach nie dają dobrego przykładu i nie noszą publicznie maseczek: Ale czy premier miałby ją nosić np. na wolnym powietrzu, podczas któregoś ze służbowych wyjazdów? Zostałby zaraz oskarżony o nadmierną demonstrację - powiedział Szumowski. Jednocześnie przyznał, że "faktycznie choćby na niektórych wiecach przedwyborczych kandydaci nie zawsze przestrzegali reżimu sanitarnego".

Na temat otwarcia szkół we wrześniu Szumowski powiedział:  "Ich zamknięcie powoduje, że de facto 2 mln dorosłych jest wyłączonych z aktywności zawodowej. Na to nie możemy już sobie pozwolić. Nie da się funkcjonować przez cały rok w warunkach zamknięcia całego kraju." Decyzję w tym zakresie ma podjąć premier Morawiecki.

"Na pewno uwzględnimy regionalizację w powiatach. Możliwe, że w rejonach z dużą liczbą zakażeń będzie więcej kształcenia zdalnego. Wytyczne dla danego powiatu będzie przygotowywać inspekcja sanitarna. W każdej szkole konkretne decyzje podejmie jej dyrektor. W tej chwili nie mamy danych wskazujących, że otwarcie szkół jest zagrożeniem" - powiedział Szumowski.