Łukasz Szumowski zapytany o to, czy ostatnie większe liczby dziennych zakażeń to druga fala, odpowiedział, że ciężko powiedzieć. Raczej jednak jest to "falowanie".

Winę w obecnym stanie rzeczy widzi w "rozluźnieniu" w przestrzeganiu rządowego reżimu sanitarnego oraz w "paru ogniskach z imprez rodzinnych", np. z wesel.

Zwrócił także uwagę na kopalnie. - Tam też się pojawiają dosyć wysokie liczby zakażonych - powiedział Szumowski.

Urzędnik odniósł się też do sklepów i robienia zakupów bez masek. Przekonuje, że poziom transmisji wirusa zależy "tylko i wyłącznie od tego, czy będziemy zachowywali się rozsądnie, czy będziemy nosili maseczkę lub przyłbicę w sklepie".

- Tutaj nie ma naprawdę żadnych wymówek medycznych, bo gdy ktoś nie może maseczki nosić, to może nosić przyłbicę - przekonuje. - Rozpoczynamy w związku z tym w tym tygodniu kontrolę w sklepach, kontrolę wykonywaną zarówno przez policję, jak i przez służby sanitarne, czy klienci noszą maseczki, czy personel nosi maseczki - zapowiedział Łukasz Szumowski.