Skutki eksplozji w Bejrucie, do której doszło we wtorek, to 100 zabitych, ok. 4000 rannych, setki zaginionych, wiele domów i innych budynków uległo zniszczeniu. Według gubernatora, w mieście domy straciło od 200 000 do 250 000 mieszkańców. Instytucje starają się zapewnić im wyżywienie, wodę i dach nad głową.

Według prezydenta Libanu Michela Aouna, eksplodowało 2,7 tys. ton magazynowanej w porcie saletry amonowej. Chemikalia przechowywano bez odpowiedniego zabezpieczenia przez sześć lat. Abboud ujawnił, że raport bezpieczeństwa z 2014 r. ostrzegał o możliwości wybuchu w Bejrucie, gdyż chemikalia nie były bezpiecznie przechowywane.

Agencja Reutera, powołując się na lokalne media, donosi, że przyczyną pożaru, który doprowadził do wybuchu, mogły być prowadzone na terenie magazynów prace spawalnicze. „Straciliśmy 10 członków straży pożarnej w Bejrucie, a szkody sięgają 3-5 miliardów dolarów, a może i więcej” – powiedział prezydent Libanu.