„Margot” został tymczasowo aresztowany nie za swoje radykalne poglądy, a za demolowanie legalnie jeżdżącej furgonetki fundacji pro-life i napaść na jej działacza. Miesiąc później Michał Sz. brał udział w profanacjach warszawskich pomników. 

– To jest skandal, aby ksiądz Boniecki ręczył za stosującego bandyckie metody skandalistę, uczestniczącego również w profanacji figury Jezusa, która stoi pod kościołem św. Krzyża w Warszawie. W 2011 roku Konsulta Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich podkreśliła, że osoby konsekrowane w życiu i działalności publicznej „kierują się zasadami Ewangelii i prawem Kościoła”. Jednak – naszym zdaniem – w przypadku manifestacji księdza Bonieckiego w obronie „Margot” musi nastąpić reakcja wladz kościelnych i o taką pilną reakcję apelujemy. Warto tu dodać, że niedawno były redaktor Tygodnika Powszechnego uznawał za „artystę” Adama Darskiego, ps. „Nergal”, który publicznie darł Pismo Święte oraz deptał wizerunek Matki Boskiej. Czas powiedzieć „non possumus” dla wybryków ksiądza Bonieckiego – mówi NGO prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, eurodeputowany VI kadencji, dr Bogusław Rogalski.

Michał Sz. – określajacy się jako „Margot” – został na mocy decyzji sądu pierwszej instacji aresztowany na dwa miesięce.

- Na podstawie zebranego materiału dowodowego można stwierdzić, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo tego, że podejrzany dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu - – tłumaczy w rozmowie z Onetem prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

-Nadto sąd doszedł do przekonania, że w realiach przedmiotowej sprawy uzasadniona jest obawa ucieczki bądź ukrywania się podejrzanego, który nie posiada w kraju stałego miejsca pobytu, jak też obawa podjęcia przez podejrzanego bezprawnych działań wpływających na przebieg postępowania, gdyż z materiału dowodowego wynika, że podejrzany działał wspólnie i w porozumieniu z innymi dotychczas nieustalonymi osobami – dodaje.

Piotr Galicki