- Turcy od miesięcy bombardują nasze góry, aby zabić separatystów. Jednak zabijają także zwykłych Kurdów, nawet tych nieuzbrojonych - powiedział ks. Samir Youssef z diecezji Amadiya. Podejrzewa, że celem bombardowań jest nie tylko pokonanie separatystów, ale także wyniszczenie chrześcijan.

- Wioski chrześcijańskie są bombardowane z większą intensywnością, co ma związek z nacjonalistyczną i proislamską polityką prezydenta Recepta Erdogana - wyjaśnia.

Według wielu ekspertów celem operacji wojskowych jest także zmuszenie mieszkańców do ucieczki z tych obszarów w celu stworzenia tureckich baz, z których możnaby rozpocząć ataki naziemne przeciwko separatystom.

Zdaniem kapłana przemoc nasiliła się w ostatnim okresie, o czym świadczą publikowane w internecie filmy i zdjęcia. Zbombardowany został nawet samochód wiozący pomoc dla chrześcijańskiej wioski Araden.

- Mamy nadzieję na silną reakcję rządu w Bagdadzie, która zakończy zbrodnicze działania Turcji - powiedział ks. Youssef.

Naloty lotnicze Ankary na bazy separatystów w Iraku nie są niczym nowym, podobne epizody miały miejsce w latach 2007 i 2018. Jednakże operacja rozpoczęta w ostatnich kilku tygodniach wydaje się mieć większy zakres niż poprzednie. Na stronie jednej z tureckich agencji prasowych opublikowano artykuł, w którym cytowani są przedstawiciele rządu tureckiego wyrażający radość ze „zneutralizowania terrorystów” i zapewniający, że ataki będą kontynuowane z jeszcze większą determinacją.