Mark Galli zasłynął w ostatnich latach z krytyki prezydenta Trumpa. Zastrzega jednak, że jego nawrócenie nie miało motywów politycznych, lecz jest owocem osobistego dojrzewania. Zapewnił zarazem, że wstępując do Kościoła katolickiego, nie wyrzeka się swych ewangelikalnych przekonań.

Informujący o nawróceniu dziennik La Croix zauważa, że Marka Galli nie jest przypadkiem odosobnionym. Podobną drogę wybrało w ostatnich latach wiele ważnych osobistości wspólnot ewangeliklanych w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w środowisku akademickim.