Poinformowano, że na uroczystość zaproszono kilkaset osób, w tym przedstawicieli najwyższych władz Białorusi oraz mediów oficjalnych. O ceremonii nie poinformowano o niej publicznie, a rzecznik prezydenta odmówiła wcześniej podania jej daty. Zapowiadała tylko, że "poinformuje o niej bliżej terminu".

Wcześniej antyrządowe białoruskie media pisały o "nadzwyczajnej aktywności" w okolicach pałacu prezydenckiego. W kanałach mediów niezależnych na komunikatorze Telegram pojawiły się zdjęcia sprzed pałacu, a także informacje o dużej ilości wojska, w tym o żołnierzach z kompanii honorowej, ludziach w garniturach wysiadających z autobusów i zablokowaniu ulic dojazdowych do pałacu prezydenckiego. Zablokowany jest też dostęp do innych ulic w centrum miasta, głównych placów i stacji metra - czytamy na portalu dziennik.pl.

Milicja dyżurowała na wszystkich piętrach centrum handlowego Zamek, które znajduje się naprzeciwko pałacu. Od 9 września na Białorusi trwają protesty przeciwko - jak twierdzi opozycja -  sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Oficjalnie z wynikiem 80,1 proc. wygrał je Aleksander Łukaszenka, prezydent urzędujący od 1994 roku.