Cała sytuacja nie napawa optymizmem. Mimo to bp Dennis Sullivan z Camden pociesza się, że nie jest sam w podejmowaniu takich decyzji i wskazuje, iż także inne instytucje i diecezje w całym kraju zmuszone są do takich kroków. Na bankructwo diecezji Camden wpłynęły trzy połączone czynniki: nowe pozwy o nadużycia księży z przeszłości, spadek darowizn od wiernych z powodu pandemii oraz 8 milionów dolarów, które ta jednostka administracyjna Kościoła musiała wypłacić w ramach Programu Odszkodowań dla Ofiar. Bp Sullivan przyznał, że aby spełnić wymagania kompensacyjne i windykacyjne diecezja musiała pożyczyć pieniądze. Tego samego dnia także diecezja Rockville Centre na Long Island w stanie Nowy Jork ogłosiła złożenie wniosku o niewypłacalność w obliczu ponad 200 nowych pozwów o wykorzystywanie seksualne przez duchownych, drastycznego spadku darowizn podczas pandemii oraz ciężaru finansowego, jaki musiała ponieść w związku z wypłatą dotychczasowych odszkodowań dla ofiar nadużyć.

Kościół w Stanach Zjednoczonych ciągle płaci cenę przestępstw seksualnych jakich dopuszczali się duchowni na przestrzeni lat. Nowe pozwy o nadużycia seksualne w Nowym Jorku i New Jersey są konsekwencją wprowadzonych w życie przez władze stanowe przepisów blokujących przedawnienie w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci. W maju 2019 r. gubernator New Jersey podpisał ustawę umożliwiającą ofiarom składanie pozwów do ukończenia 55 roku życia lub do siedmiu lat po tym, jak dowiedzieli się o urazie. Nowa fala pozwów sądowych objęła szereg katolickich diecezji na terenie stanu. Ponad 50 pozwów dotyczyło samej diecezji Camden.

Wsród innych diecezji, które ogłosiły upadłość w ostatnich latach w związku z nowymi przepisami stanowymi znoszącymi ograniczenia czasowe w sprawach o wykorzystywanie seksualne dzieci, znalazły się cztery jednostki administracyjne w Minnesocie i cztery w Nowym Jorku. Bp Sullivan zapewnił, że proces upadłościowy nie będzie miał wpływu na zadania duszpasterskie. Nie ma także zagrożenia dla funkcjonowania szkół, parafii lub wypłat w ramach planów emerytalnych.W czerwcu br. Watykan przypomniał w liście, że niektóre deklaracje o upadłości wymagają zgody Rzymu, w przypadkach, gdy „alienacja dóbr doczesnych” diecezji przekracza próg ustanowiony przez episkopat USA w 2011 roku. Limit ten wynosi 7,5 mln dolarów dla diecezji liczących ponad 500 tys. wiernych i 3,5 mln. dolarów dla mniejszych.

W związku z przypadkami pedofilii z bankructwem muszą się liczyć także inne organizacje. Ponad rok temu świat obiegła informacją, że liderzy Boy Scouts of America, jednego z największych zrzeszeń harcerskich w Stanach Zjednoczonych, przez lata mieli molestować swoich podopiecznych. Tylko w stanie Nowy Jork do przestępstw dopuściło się co najmniej 180 osób. "Każdy z nich skrzywdził najczęściej więcej niż jedno dziecko" - podała prawniczka reprezentująca część ofiar. W 2010 roku Boy Scouts of America musiała zapłacić ponad 18 milionów dolarów mężczyźnie, który w latach 80., gdy miał 12 lat, był molestowany przez jednego z liderów zrzeszenia. Jak podał "The Washington Post", Boy Scouts of America przez dziesięciolecia prowadziło obszerną dokumentację na temat wykorzystywania seksualnego skautów. W 2012 roku Sąd Najwyższy w stanie Oregon nakazał pełne odtajnienie tych danych. Szacowana wówczas liczba ofiar przestępstw była jednak o kilka tysięcy mniejsza. Po ujawnieniu szczegółowych informacji organizację zobowiązano do wypłaty milionowych odszkodowań dla poszkodowanych skautów. Poważnie zagroziło to finansom Boy Scouts of America. Jeszcze do niedawna zrzeszonych było w nim 2,4 mln chłopców. W lutym organizacja ogłosiła bankructwo.

DZ

Źródło: KAI