Do ataku doszło w Bolszeorłowskoje w obwodzie niżnienowogrodzkim. Jak informuje policja, "18-latek otworzył ogień w kierunku przystanku transportu publicznego i autobusu". Następnie uciekł.

Regionalne służby policyjne poinformowały o czterech ofiarach śmiertelnych, zaś Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej o trzech oraz trzech rannych.

Rossija24 poinformowała, że napastnik czekał, aż z autobusu zaczną wychodzić ludzie. Wówczas otworzył ogień.

Gdyby w Rosji broń była dostępna powszechnie legalnie, sprawca napadu zapewne zostałby postrzelony, zaś ofiar byłoby mniej.