W Dzienniku Ustaw czytamy:


„Art.36.1) Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

2. O zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer, który określa rodzaj zastosowanego środka przymusu bezpośredniego oraz osobiście nadzoruje jego wykonanie przez osoby wykonujące zawody medyczne. Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

3. Lekarz lub felczer może zwrócić się do Policji, Straży Granicznej lub Żandarmerii Wojskowej o pomoc w zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego. Udzielenie pomocy następuje pod warunkiem wyposażenia funkcjonariuszy lub żołnierzy w środki chroniące przed chorobami zakaźnymi przez tego lekarza lub felczera.

4. Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek przymusu bezpośredniego ma być zastosowany, i fakt ten odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Przy wyborze środka przymusu bezpośredniego należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby. 5. Przymus bezpośredni polegający na unieruchomieniu może być stosowany nie dłużej niż 4 godziny. W razie potrzeby stosowanie tego przymusu może być przedłużone na następne okresy 6-godzinne, przy czym nie dłużej niż 24 godziny łącznie”.

 

Zapis ten pochodzi już z 2008 r., ale nowe regulacje dotyczą np. tego, że już w ramach profilaktyki można narzucić przymus, kiedy wcześniej chodziło jedynie o walkę z chorobami. W dodatku zmiany przychodzą w takim momencie, że łatwo sobie wyobrazić, że ustawa jest uaktualniana pod Covid.
Artykuł 36 jest przerażający, bo zmienia całkowicie podejście państwa do obywatela w dziedzinie zdrowia. Do tej pory obywatel mógł nie zgodzić się na leczenie, nie zaszczepić się, a nawet, chociaż to wymagało już trochę działania na granicy prawa, uniknąć szczepień obowiązkowych swoich dzieci. Teraz traci te wszytkie prawa. Każdy lekarz, jeśli tylko uzna to za stosowne, będzie mógł podać dowolny lek pacjentowi, a jeśli ten stanowczo odmówi, użyć przymusu bezpośredniego, unieruchomić go i to nawet na 24 godziny. I to przy użyciu policji, straży granicznej i żandarmerii wojskowej.

Jest to ewidentne przygotowanie gruntu pod wprowadzenie obowiązkowej szczepionki przeciw koronawirusowi. W przyszłości rząd będzie mógł jednak np. zarządzić przymusowe szczepienia na grypę i na dowolne inne choroby. Można wręcz odnieść wrażenie, że decyzja TK w sprawie zanegowania przesłanki eugenicznej przy aborcji była potrzebna rządowi w tym momencie, aby przesłonić tę tak skandaliczn zmianę w prawie. Prawie nic się o tym nie mówi, poza nielicznymi doniesieniami na Facebooku, a przecież jest to gigantyczny krok w stronę państwa totalitarnego.