Obszerne streszczenie tej rozmowy zamieściła PAP, a także samo Radio Gdańsk - z racji tego, że transmisja w pewnej chwili się urywa. Na czym powinniśmy się skoncentrować? 


Minister Czarnek mówi o nauczaniu zdalnym, zmianie wymogów egzaminacyjnych - uświadamiając nam fakt, że polska młodzież padła już ofiarą strajku nauczycieli - gdy jak pamiętamy, wsparli ją księża, katecheci, katechetki i zakonnice - aby w ogóle mogła przystąpić do egzaminów. Rozważa zarówno doraźne reagowanie na problemy okresu epidemicznego, jak i szeroką konsultację całego środowiska edukacyjno-wychowawczego, łącznie z rodziną, zaangażowaną w nauczanie zdalne - aby ustalić te zmiany, które są konieczne. 


Chodzi o podtrzymanie i rozwijanie świadomości historycznej i narodowej, czym jak dotąd zajmują się organizacje narodowe. "Świadomość tożsamości jest kluczem, by ciągłość historyczna została przekazywana, jest konieczna. Jesteśmy uczestnikami międzypokoleniowej sztafety." - podsumował Minister Edukacji i Nauki.  Podkreślił rolę właściwego kanonu lektur, wśród których nie powinno zabraknąć bogatego dziedzictwa katolickiej myśli filozoficznej i społecznej św. Jana Pawła II. W ten sposób odpowiedział na pytanie, skąd wzięła się próba rewolucji - przeprowadzanej pośród osób, które nie znają tego dziedzictwa i dlatego dają się powodować do złego.


 Warto więc zastanowić się, jakie lektury podsunąłby uczniom i studentom św. Jan Paweł II czy Sługa Boży Prymas Stefan Wyszyński - aby kształcić ludzi na miarę ich formatu. 


Aleksandra Pietkiewicz