Pierre de Villemarest  i Antony C. Sutton  w swoich znakomitych publikacjach pokazali, że za finansowaniem i wspieraniem komunizmu stał wielki biznes z Zachodu. Antony Sutton, opierając się na kartotece dziesiętnej Departamentu Stanu (State Department Decimal File), w szczególności na sekcji 861.00, wymienia amerykańskie firmy (i biznesmenów), które brały udział w tym procederze. W samych latach 1917-1918 chodzi o takie giganty amerykańskie, jak American International Corporation, Chase National Bank, Equitable Trust Company, Federalną Radę Doradczą, Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, Radę Rezerwy Federalnej, Guaranty Trust Company, National City Bank, Sinclair Consolidated Oil Corporation i J.G. White Engineering Corporation.


    Antony C. Sutton wymienił wiele nazwisk, ale wśród nich wyróżniają się dwa: Rockefeller oraz Morgan. Sam to zresztą widział, pisząc: „Przed I wojną światową finansowa i biznesowa struktura Stanów Zjednoczonych zdominowana była przez dwa konglomeraty: Standard Oil, przedsiębiorstwo Rockefellera, oraz kompleks Morgana. Trusty Rockefellera i Morgana zdominowały nie tylko Wall Street, lecz poprzez unie personalne niemal całą tkankę gospodarczą Stanów Zjednoczonych”.


    Nie ma w tym przesady, bo Rockefeller posiadał przemysł naftowy i pokrewne, trust miedziowy, hutniczy i tytoniowy, poza tym kontrolował National City Bank, United States Trust Company, Hanover National Bank, a także największe towarzystwa ubezpieczeniowe Equitable i Mutual. Poza tym miał wpływy w setkach mniejszych trustów przemysłowych, usługach publicznych, kolejach i bankach.


    Wielkie przedsiębiorstwa Morgana działały z kolei w przemyśle stalowym, elektrycznym oraz w spedycji. Obejmowały General Electric, trust kauczukowy i koleje. Morgan kontrolował korporacje finansowe: National Bank of Commerce, Chase National Bank, New York Life Insurance i Guaranty Trust Company.


    To właśnie przede wszystkim firmy Rockefellera i Morgana finansowały rewolucję komunistyczną. Jest to szokujące, bo ludzie ci byli w swoim czasie najpotężniejszymi kapitalistami, których powszechnie traktuje się jako największych wrogów komunizmu i gospodarki socjalistycznej. Rzuca to całkowicie inne światło na relację między tzw. Zachodem a Wschodem, dowodzi, że wbrew obiegowym opiniom, nie były to dwa światy całkowicie od siebie odizolowane, ale wręcz przeciwnie: pierwszy finansował drugi. Tymczasem Rockefellerowie i Morganowie to jedne z tych rodzin, które miały ścisłe związki z masonerią. To fundacje Rockefellerów, Forda czy Carnegie’a finansowały żydowską lożę masońską B’nai Birth . Byli to ludzie, którzy starali się wpływać na losy świata w określony sposób, wyznając masońskie poglądy.


W swojej książce „Okultystyczne korzenie światowej rewolucji” napisałem: „Jakby tego było mało, ci sami ludzie finansowali opozycję antykomunistyczną. Z pieniędzy finansistów amerykańskich utworzono United Americans, organizację skupiającą Amerykanów pragnących walczyć ze wszelkimi przejawami socjalizmu i antykapitalizmu. Artykuł w „New York Timesie” opierał się na badaniach tej właśnie organizacji. Morgan i Rockefeller wspierali także admirała Aleksandra Kołczaka, jednego z przywódców białych w wojnie domowej w latach 1918–1920 w Rosji, który działał na Syberii i we wschodniej Rosji europejskiej”.


Wadim W. Kożynow podkreśla, że wbrew obiegowym opiniom biali nie byli zwolennikami starego porządku, caratu i dawnej Rosji. Byli rewolucjonistami, tyle że z czasu rewolucji lutowej i domagali się parlamentaryzmu na wzór zachodni. Rosyjski autor podkreśla, że w Rządzie Tymczasowym powstałym po rewolucji lutowej zasiadali w większości masoni. Pokazuje, że biali mieli bardzo dobre układy z zachodnimi masonami, od których dostawali broń i pieniądze. Masoni finansowali ich, bo liczyli na to, że Rosja pod ich przewodnictwem będzie całkowicie uzależniona od Zachodu, stanie się rynkiem zbytu dla niego i podporządkuje się mu także, jeśli chodzi o rewolucję światopoglądową. Wygląda na to, że stali za tym masoni rytu szkockiego, którzy znani są ze swojej bardziej „liberalnej twarzy”.


Masoni rytu francuskiego, którzy wzniecili rewolucję francuską, i zawsze popierali okrucieństwo, domagali się posunięć znacznie bardziej radykalnych, dlatego wspierali także rewolucję październikową i bolszewików. Liczyli na to, że wykorzenią oni w tym kraju i w innych sobie podległych chrześcijaństwo, przetrącą kręgosłupy moralne narodów i będą promować barbarzyństwo, mord i ateizm na całym świecie. To wszystko okazało się zresztą prawdą. Kiedy natomiast komuniści wykonali swoje zadania, tak samo jak pod wpływem pieniędzy z Zachodu komunizm powstał, tak samo pod wpływem ich braku i innych zakulisowych działań, upadł.