PRZECZYTAJ KOMENTARZ - LINK

 

Tekst przyjętej rezolucji, a nawet już sam jej tytuł, budzą poważne zastrzeżenia. Wynikają one z braku kompetencji UE w kwestii obowiązującego prawa chroniącego życie w państwie członkowskim. Dotyczą też licznych odniesień ideologicznych oraz opinii świadczących o całkowitym niezrozumieniu nie tylko sytuacji politycznej, ale i prawnej w Polsce.

 

Instytut Ordo Iuris wskazuje jakie kompetencje i zadania ma Trybunał Konstytucyjny oraz dlaczego próba „potępienia" przez PE orzeczenia w sprawie aborcji eugenicznej nie może mieć wpływu na jej ważność. Podobnie apel PE o „niepublikowanie wyroku TK" jest namawianiem do łamania Konstytucji RP, która wprost nakazuje publikację orzeczeń Trybunału, nie przewiduje żadnych odstępstw od tej zasady i stwierdza, że wyroki TK są ostateczne.

 

W przywołanej rezolucji PE pojawił się też bezprecedensowy atak na wymieniony z nazwy Instytut Ordo Iuris. Stanowi to oczywiste naruszenie dóbr osobistych Fundacji oraz prawa traktatowego obowiązującego UE. W związku z tym, do Trybunału Sprawiedliwości wpłynie wniosek o stwierdzenie niezgodności uchwały Parlamentu z prawem pierwotnym Unii Europejskiej.

 

„Analiza w szczególności podkreśla, że regulacje związane zarówno z aborcyjnym pozbawianiem życia nienarodzonych jak i z objęciem ich życia ochroną prawną należą do wyłącznej kompetencji państw członkowskich Unii Europejskiej. Próba wywarcia jakiegokolwiek wpływu na kształt tych regulacji, a tym bardziej próba ich podważania, jest niedopuszczalna. Komisja Europejska wielokrotnie potwierdzała, że stanowienie w tej kwestii jest wyłączną i suwerenną decyzją poszczególnych państw członkowskich" – zaznacza Anna Kubacka, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.