Gates napisał na początku swojego wpisu: „Jedno z najczęściej zadawanych mi pytań dotyczy tego, kiedy świat będzie mógł wrócić do stanu z grudnia przed pandemią koronawirusa. Moja odpowiedź jest zawsze taka sama: kiedy zdobędziemy prawie idealny lek do leczenia COVID-19 lub kiedy prawie każda osoba na planecie zostanie zaszczepiona przeciwko koronawirusowi”1.

Podejście to jest zadziwiające, zważywszy że WHO, aby w ogóle ogłosić pandemię koronawirusa, musiała zmienić samą definicję tego, czym jest pandemia. Dopiero po uznaniu, że chodzi o dość wysoki poziom zachorowań (w praktyce nieodróżnianych od zakażeń), nawet przy braku wysokiej liczby zgonów, można było dostrzec w kowidzie globalne zagrożenie. Niezależnie od tego, jakakolwiek informacja WHO w tej sprawie nie powinna budzić takich spostrzeżeń. Wszak już 16 lipca 2009 r. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że pandemia nowej grypy A/H1N1 (świńska grypa) jest najszybciej rozprzestrzeniającą się kiedykolwiek pandemią i bezcelowe jest odnotowywanie każdego przypadku choroby. Tymczasem niedługo potem, kiedy państwa zakupiły wielkie ilości szczepionek, stało się jasne, że żadnej pandemii nie ma i nie było. UE wszczęła w tej sprawie śledztwo przeciwko WHO, a państwa zostały z bezwartościowymi szczepionkami za miliony euro.

Pytanie więc, na jakiej zasadzie Gates uznał, że koronawirus nie jest podobnym oszustwem? Czy miał dostęp do jakiś tajemnych informacji? Nie wydaje się. Bardziej prawdopodobne jest, że już planował sprzedać szczepionki wszystkim państwom na świecie niezależnie od realnie występującego zagrożenia.

Gates już w kwietniu ubiegłego roku wykluczał możliwość zdobycia skutecznego lekarstwa na koronawirusa. Powstaje pytanie, dlaczego? Przecież pojawiają się doniesienia, że są skuteczne leki, jak amantadyna. Pisał: „Realistycznie, jeśli mamy wrócić do normalności, musimy opracować bezpieczną, skuteczną szczepionkę. Musimy wytwarzać miliardy dawek, musimy je rozprowadzać w każdym zakątku świata i wszystko to musi nastąpić jak najszybciej”. Słowa te, prawie rok później, nie brzmią już jak teoretyczne rozważania, ale jak plan, który wcielono w życie: 1) Nie skupiać się na szukaniu lekarstwa 2) Skoncentrować się na szczepionkach 3) Zrobić je jak najszybciej i dystrybuować na cały świat.

Miliarder zauważał także: „Nasza fundacja jest największym fundatorem szczepionek na świecie, a ten wysiłek przyćmiewa wszystko, nad czym kiedykolwiek pracowaliśmy. Będzie to wymagało globalnego wspólnego wysiłku, jakiego świat nigdy nie widział. Ale wiem, że to się uda. Po prostu nie ma alternatywy”. Gates, który już w listopadzie 2019 r. „przewidział” wybuch pandemii, przyznał, że ma największy wpływ na rozwój szczepionek, a szczepionka na COVID-19 jest jego największym projektem, w którym skupione są „globalne siły”.

Gates przytoczył w kwietniu 2020 r. opinię dra Anthony’ego Fauci, że chociaż szczepionka zostanie przygotowana w ekspresowym tempie, zająć to może i tak ok. 18 miesięcy. Twórca Microsoftu napisał, że jego zdaniem będzie to 9 miesięcy. I dokładnie tak było – Wielka Brytania jako pierwsza na świecie dopuściła do użycia szczepionkę na COVOD-19 w grudniu poprzedniego roku.

Z perspektywy czasu Bill Gates jawi się jako genialny prorok albo jako reżyser światowych wydarzeń. Czytelnikom pozostawiam osąd, co jest bardziej prawdopodobne.

 

 

 

 

1 B. Gates, What you need to know about the COVID-19 vaccine, źródło: https://www.gatesnotes.com/Health/What-you-need-to-know-about-the-COVID-19-vaccine.