Szczyt Unii Europejskiej wezwał unijne instytucje, by kontynuowały prace nad wspólnym podejściem do świadectw szczepień. Nie ma bowiem w UE jednomyślności w tej sprawie. Francja czy Holandia uważają, że „paszport szczepionkowy” będzie oznaczać wprowadzenie lekko tylko przypudrowanego przymusu szczepień. Kraje te obawiają się dyskryminacji niezaszczepionych z różnych względów obywateli.

Na wprowadzenie paszportów najbardziej mają naciskać natomiast kraje Południa Europy, które żyją z turystyki. Żeby nie zaczęły wprowadzać własnych dokumentów, potwierdzających szczepienia, państwa UE zgodziły się, by spis minimalnych wymogów i kryteriów przygotowali eksperci Komisji Europejskiej. Zarys dokumentu ma powstać w ciągu 3 miesięcy. Bruksela nie chce jednak nazywać go paszportem – ale „certyfikatem medycznym”.

Tuż przed wakacjami okaże się, czy zastąpi on kwarantannę dla osób przekraczających granice.