W czwartek w RMF FM minister zdrowia pytany o znoszenie kolejnych restrykcji podkreślił, że obecnie głównym ryzykiem epidemicznym są nowe mutacje koronawirusa i wątpliwości, czy akcja szczepień zapewni przed nimi ochronę. – Cały czas prawie połowa społeczeństwa jest niezaszczepiona bądź nieodporna, więc to jest ponad 10 mln osób, wśród których wirus może się rozwijać – ocenił Adam Niedzielski. Dlatego rekomenduje utrzymanie części obostrzeń przez okres wakacyjny. – Rekomenduję, żeby nie znosić obowiązku noszenia maseczek do końca wakacji – oświadczył, zaznaczając, że restrykcje w Polsce mają „bardzo liberalny” wymiar.

 

Szef resortu zdrowia był pytany o to, czy w czwartek będzie konferencja dotycząca obostrzeń. Odpowiedział, że należy się jej spodziewać „raczej” w piątek. – Proszę pamiętać, że my te obostrzenia mamy tak poluzowane, że przestrzeń do zmian nie jest jakaś duża – powiedział minister. – Mamy przed sobą okres wakacyjny. Polacy są zainteresowani np. tym, jakie limity będą w hotelach, jakie będą tam ograniczenia. Między innymi nad tym się zastanawiamy – wskazał.

 

Tymczasem Brytyjscy naukowcy nie mają dobrych wieści jeżeli chodzi o mutacje koronawirusa. Wariant Delta koronawirusa, który po raz pierwszy został zidentyfikowany w Indiach, jest o ok. 60 proc. bardziej zakaźny niż wariant Alfa, czyli tzw. wariant brytyjski – powiedział czołowy brytyjski epidemiolog prof. Neil Ferguson z Imperial College London. W jego opinii jest ryzyko kolejnej fali epidemii w Wielkiej Brytanii, ale jej skala zależy od tego, na ile skutecznie szczepionki zapobiegają hospitalizacjom oraz zgonom; niemal na pewno liczba zgonów będzie niższa. „W zeszłym tygodniu mieliśmy dowody, że wariant Delta ma 30-100 proc. wyższą transmisję niż wariant Alfa. Teraz są one wzmocnione i myślimy, że prawdopodobnie najlepszym szacunkiem jest 60 proc.” – powiedział Ferguson na konferencji prasowej. Dodał, że wskaźnik R, który pokazuje tempo transmisji wirusa, wynosi w przypadku wariantu Delta pomiędzy 1,5 a 1,6 – co oznacza, że każde 10 zakażonych osób przenosi go na 15–16 kolejnych.

 

„Zasadniczo (modele) mówią, że istnieje ryzyko znacznej trzeciej fali, ale nie możemy być pewni co do jej skali – może być znacznie niższa niż druga fala lub może być tego samego rzędu wielkości. To najbardziej zależy od tego, na ile skutecznie szczepionki nadal chronią ludzi przed hospitalizacją i śmiercią w przypadku wariantu Delta (indyjskiego), a także od kilku innych niewiadomych” – wskazywał Ferguson. Epidemiolog mówił, że trudno jest ocenić, jak zakażenia „przełożą się na hospitalizacje, ale jest możliwe, że zobaczymy trzecią falę, co najmniej porównywalną pod względem liczby hospitalizacji, choć może nie tak poważną, jak druga fala”. „Myślę, że prawie na pewno zgonów będzie mniej – szczepionki mają silny efekt ochronny, przypadki w szpitalach są teraz łagodniejsze – ale nadal może to być dość niepokojące” – dodał.

 

Ferguson powiedział również, że opóźnienie całkowitego zniesienia restrykcji w Anglii, co zostało wstępnie zaplanowane na 21 czerwca, byłoby korzystne, bo pozwoliłoby większej liczbie osób na otrzymanie drugiej dawki szczepionki, a to z kolei zmniejszyłoby skalę każdej ewentualnej trzeciej fali. W środę poinformowano, że w ciągu ostatniej doby wykryto 7540 nowych zakażeń, co jest najwyższym bilansem od końca lutego, a ich łączna liczba z ostatnich siedmiu dni – prawie 41,9 tys. – jest o 66 proc. wyższa niż była w siedmiu poprzednich dniach. Jak szacują naukowcy, wariant Delta odpowiada teraz za prawie 80 proc. nowych zakażeń w Anglii.

 

WO