Do zaskakującej sytuacji doszło podczas wtorkowej konferencji prasowej przed meczem reprezentacji Portugalii z Węgrami. Obecny na spotkaniu z dziennikarzami Cristiano Ronaldo wyraził oburzenie, że ustawiono przed nim butelki z Coca-Colą. Odsunął od siebie butelki z tym napojem i zostawił tylko wodę.

Kiedy dziennikarze zapytali piłkarza, dlaczego tak postąpił, ten odparł tylko: "Pijcie wodę"

 

Rzecznik Coca-Coli staną w obronie Portugalczyka przekonując że "nic się nie stało". Podkreślił przy tym, że każdy ma "swój smak i potrzeby". – Gracze otrzymują wodę, obok Coca-Coli i Coca-Coli Zero, po przybyciu na nasze konferencje prasowe – dodał.

Sytuacja jednak nie wygląda tak kolorowo. Incydent z portugalskim piłkarzem w roli głównej ma bowiem konkretne konsekwencje. Według doniesień hiszpańskiej "Marcy", akcje Coca-Coli na otwarciu rynku akcji w Europie wyceniane były na 56,1 dolarów za sztukę. Z kolei po konferencji z udziałem Cristiano Ronaldo cena spadła nagle do 55,2 dolarów. Spadek cen akcji o 1,6 proc. oznacza spadek łącznej kapitalizacji na rynku papierów wartościowych o 4 miliardy dolarów - pisze portal dorzeczy.pl.