Mieszkańcy przygranicznych miejscowości coraz bardziej się boją wychodzić z domów wieczorami. Wiele wskazuje na to, że obawy te są uzasadnione.

W sobotę 7 sierpnia złapano aż 85 imigrantów. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze Straży Granicznej w Kuźnicy.

Od stycznia 2021 roku schwytano 871 imigrantów przekraczających nielegalnie granicę polsko-białoruską.

Granica jest patrolowana przez funkcjonariuszy z Placówek Straży Granicznej w Lipsku, Nowym Dworze, Szudziałowie, Krynkach, Kuźnicy i Michałowie.

ARESZTOWANIA NIELEGALNYCH NACHODŹCÓW SĄ DOKONYWANE KAŻDEGO DNIA

4 sierpnia funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 62 imigrantów za nielegalne przekroczenie granicy polsko-białoruskiej. Wśród nich było 41 mężczyzn, 8 kobiet i 13 dzieci.

5 sierpnia Straż Graniczna w Nowym Dworze, zatrzymała 71 cudzoziemców. Jak podaje Podlaski Oddział Straży Granicznej, to zapewne obywatele Afganistanu. 23 mężczyzn, 15 kobiet i 33 osoby niepełnoletnie.

Nielegalni imigranci trafiają do strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców.

Litwa boryka się z podobnym problemem. Przez granicę białorusko-litewską próbowało w tym roku przedostać się ponad 1400 osób.

Portal wprost.pl podaje, że nielegalni imigranci stali się bronią hybrydową Aleksandra Łukaszenki przeciw Unii Europejskiej. Białoruskie państwowe linie lotnicze Belavia mają latać cztery razy w tygodniu do Bagdadu, skąd transportują ludzi do stolicy Białorusi, Mińska. Bliskowschodnim podróżnikom wydaje się wizy turystyczne, a następnie są autokarami przewożeni w stronę granicy z Litwą.

Białoruska straż graniczna pozwala przekraczać granicę bliskowschodnim turystom bez żadnego problemu.

Jeśli tak się dzieje w przypadku granicy litewsko-białoruskiej, to czy podobnie jest w przypadku granicy polsko-białoruskiej? Wszystko wskazuje na to, że tak.

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości się boją. Kobiety przestrzega się, by wieczorami nie wychodziły z domów. Dochodzi do kradzieży z przydomowych ogrodów. Na przykład pewna matka strofowała swojego syna, by ten nie wybierał jej plonów z ogródka. Ten zaskoczony, ponieważ nie wiedział o czym mówi jego rodzicielka, poszedł sprawdzić warzywne grządki odnajdując jednocześnie plecaki nielegalnych imigrantów.

Czy polskie media będą biły na alarm, czy może będą udawały, że nic się nie dzieje? Czy bezczynność mainstreamu wynika z inicjatywy władz państwowych, aby nie wzbudzać obaw czy nawet paniki? Dlaczego media z obcym kapitałem zagranicznym również milczą?

Temat ewidentnie jest wyciszany. Podejmują go przede wszystkim lokalne, niezależne media oraz Straż Graniczna informująca o swoich zmaganiach z nielegalnymi imigrantami.

Czy rząd Mateusza Morawieckiego podejmie jakąkolwiek reakcję? Czy okaże się jednak, że Prawo i Sprawiedliwość czekać będzie tak długo do momentu, gdy temat pojawi się w mainstreamowych mediach?

Strategia opierająca się na przeczekaniu tak długo jak to będzie możliwe wpisuje się w najczęściej obieraną taktykę przez Jarosława Kaczyńskiego. Istnieje także ewentualność, iż temat uchodźców zostanie wyciągnięty w najdogodniejszym dla PiS-u czasie, kiedy będzie potrzeba przegłosowania danych ustaw.