Jaką przyszłość ma przed sobą ropa naftowa? Jak kształtuje się jej wieloletni kurs ropy? I co warto wiedzieć, zanim się zacznie w nią inwestować?

Rynek ropy naftowej - dlaczego taki ważny?

Ropa naftowa od kilku ostatnich dekad stanowi kluczowy element światowej ekonomii, a z racji na strategiczne znaczenie dla światowego transportu, wahania jej cen są dość szybko odczuwalne przez konsumentów na całej Ziemi. Szacuje się, że surowiec ten odpowiada za nawet 40% światowej energii, a produkty pozyskiwane z jej przetwórstwa są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania łańcuchów dostaw w niemal każdej branży. Na przestrzeni lat przyjęło się, że wraz ze wzrostem tempa rozwoju gospodarczego rośnie także zapotrzebowanie na ropę, co podnosi jej ceny na światowych rynkach. Między innymi dlatego jej kurs jest bacznie obserwowany przez większość ekonomistów i analityków.

Kurs ropy na giełdach na przestrzeni ostatnich lat

Przyjmuje się, że wysokie ceny ropy naftowej są czynnikiem spowalniającym wzrost gospodarczy, m.in. poprzez wpływ na cenę transportu (w zglobalizowanym świecie praktycznie niemożliwa jest produkcja bez importu półproduktów lub surowców), a także na wyceny produkcji energii. Dobitnie pokazały to lata 70., kiedy na skutek wojny izraelsko-arabskiej ceny tego surowca poszybowały w krótkim czasie o 400%. Odczuły to gospodarki niemal wszystkich państw na świecie - głównie importerów netto, a w samych Stanach Zjednoczonych zakończyło się kilkuletnią stagflacją [2]. W ósmej dekadzie XX wieku ceny ropy skokowo wzrastały - około 1971 roku baryłka kosztowała około 3 USD, by podczas drugiego kryzysu naftowego ('79-'80) przekroczyć pułap 25 dolarów. W latach 80. umocniła się skoordynowana współpraca w ramach OPEC, która pozwoliła na sprawniejsze reagowanie na zachodzące zmiany od strony popytowej i dostosowywanie do nich wydobycia. Ceny ustabilizowały się, poza niewielkim spadkiem podczas kryzysu azjatyckiego w 1997 roku, spowodowanym nagłym spadkiem popytu przy niezmienionej podaży. Szereg wydarzeń politycznych i przyrodniczych (m.in. huragany, strajki, zamachy na WTC) spowodowały, że ropa pomiędzy 2002 a 2008 rokiem znajdowała się w silnym trendzie wzrostowym, by osiągnąć 147 dolarów, a następnie gwałtownie spaść - m.in. na skutek pogarszającej się sytuacji ekonomicznej na świecie [3]. Wyceny nie wróciły już do tak wysokich poziomów, w czym swój udział miały także nowe metody pozyskiwania ropy - m.in. z łupków, oraz kolejny kryzys z 2020 roku.

Ropa jako surowiec inwestycyjny na giełdach

Ropa naftowa jest nie tylko rynkiem o jednej z najwyższych kapitalizacji i ogromnych obrotach, ale także surowcem, na który istnieje sporo instrumentów finansowych - z CFD czy kontraktami futures na czele. O tym, że rynek ropy wcale nie jest taki łatwy do zrozumienia i rozgrywania, przekonali się boleśnie inwestorzy i spekulanci w kwietniu 2020 roku, kiedy na fali covidowych obostrzeń nastąpiło załamanie popytu na ropę i w efekcie najwyższe contango w historii [4]. Gwałtownie rosnące koszty magazynowania tego surowca (głównie na skutek bardzo niskiego popytu) sprawiły, że koszty jego magazynowania przekraczały wartość kontraktów i w rezultacie sprowadziły ceny ropy poniżej zera. Oczywiście było to zjawisko przejściowe i aktualnie baryłka WTI kosztuje w granicach 68 USD, ale wystarczyło to, by wielu inwestorów zostało "zlikwidowanych" ze stratą. M.in. zjawisko contango czy backwardation wyróżniają kontrakty na ropę od innych klas aktywów. Niekiedy bezpieczniejszą opcją pośredniego inwestowania w ropę jest nabycie walorów spółek zajmujących się jej wydobycie i obróbką - ich wyceny również rosną wraz z kosztami surowca, jednak są o wiele bardziej stabilne i nie zdarza się, by schodziły poniżej zera.

Przyszłość ropy naftowej

Nie brakuje analityków zapowiadających rychłą utratę znaczenia przez ropę naftową w następstwie rozwoju elektromobilności, a także kolejnych, coraz bardziej restrykcyjnych norm dotyczących produkcji CO2. Być może faktycznie w nadchodzących dekadach udział ropy w produkcji energii czy zasilaniu pojazdów będzie ulegał redukcji, ale dopiero czas pokaże, czy ambitne plany polityków powiodą się i przyniosą oczekiwane rezultaty. Bez wątpienia jednak nadchodzące odbicie gospodarcze z pandemicznego letargu gospodarczego powinno zwiększyć zapotrzebowanie na ropę naftową, jako póki co główne paliwo dla światowego transportu. Warto pamiętać o tym, że z niej również wykonuje się mnóstwo tworzyw sztucznych, które coraz mocniej obecne są w naszym otoczeniu. Dlatego w krótkim i średnim terminie przyszłość ropy naftowej wygląda dość solidnie.

Materiał przygotowany przy współpracy z Crypto Genius Recenzja