Informację o śmierci imigranta podała w piątek Straż Graniczna. "Minionej nocy w odległości 500 m od linii gr. z Białorusią zatrzymano grupę imigrantów ob.Iraku. Jeden z mężczyzn pomimo reanimacji prowadzonej przez patrol oraz zespół karetki pogotowia zmarł (prawdopodobnie na zawał serca). Kolejny z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19 jest w szpitalu" - napisano na Twitterze.

 

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Krzysztof Gawkowski na konferencji prasowej w Sejmie podkreślił, że jest to czwarta śmierć na polsko-białoruskiej granicy. Zapowiedział, że klub Lewicy złoży dwa wnioski. "Po pierwsze do pani marszałek Witek, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu wprowadzić punkt, informację ministra spraw wewnętrznych i administracji o kolejnej śmierci na granicy, o braku stabilizacji i bezpieczeństwa na granicy i o tym dlaczego minister Kamiński, gwarantując bezpieczeństwo, takiego bezpieczeństwa nie potrafi dotrzymać" - przekazał poseł. Najbliższe, trzydniowe posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę. Polityk zapowiedział też, że Lewica zwróci się do komendanta głównego Straży Granicznej generała dywizji SG Tomasza Pragi o informację, "co dzieje się na odcinkach, w których mamy wprowadzony stan wyjątkowy, a mamy kolejne osoby, które albo przekroczyły granice, albo - tak jak dzisiaj - zostały znalezione martwe".

 

Maciej Konieczny ocenił, że śmierci na granicy były do uniknięcia. "Polska ma wszelkie narzędzia, żeby w sposób bezpieczny objąć osoby, które potrzebują pomocy medycznej opieką, żeby osoby, które przekraczają granicę przyjąć i wziąć w procedurę azylową" - mówił poseł Lewicy. "Mówimy o paru tysiącach osób. To nie jest coś, co przekracza zdolności polskiego państwa" - podkreślił. "Polskie państwo z łatwością mogłoby zachować się w zgodzie z prawem, humanitarnie, otoczyć opieką te osoby, które tego potrzebują i uczciwie procedować wnioski azylowe osób, które w tym momencie przekraczają polską granicę" - dodał.

 

Konieczny apelował także do wszystkich sił politycznych, aby w przypadku głosowania nad przedłużeniem stanu wyjątkowego, być przeciw, aby mogły tam wrócić organizacje pozarządowe i dziennikarze.

 

W ocenie posła Macieja Gduli udzielenie pomocy humanitarnej i udzielenie schronienia nie oznacza od razu przyjęcia migrantów do Polski i przyznania prawa do stałego pobytu. "Jesteśmy przekonani, że nie istnieje sprzeczność pomiędzy skutecznością a humanitaryzmem, między przyzwoitością a sprawnością. Dlatego apelujemy z tego miejsca do ministra Kamińskiego: panie Kamiński, proszę przerwać ten koszmar, który się dzieje na granicy, proszę zmienić swoją politykę, możemy uniknąć kolejnych śmierci, kolejnych zgonów, może pomóc tym ludziom i zachować się przyzwoicie" - mówił Gdula.

 

Sytuacja śmierci na granicy miała miejsce na terenie województwa podlaskiego w okolicy miejscowości Nowy Dwór, gdzie znajduje się placówka Straży Granicznej. To kolejny taki przypadek. W niedzielę po polskiej stronie znaleziono zwłoki trzech migrantów, a z tego, co wiadomo polskiej SG, po stronie białoruskiej znaleziono zwłoki jednej osoby - kobiety. Trzy przypadki zgonów osób, które nielegalnie przekroczyły granice, odnotowano koło Gib na Suwalszczyźnie oraz w powiatach: białostockim niedaleko Gródka (obszar działania placówki SG w Bobrownikach) i sokólskim (obszar działania placówki SG w Kuźnicy) - wynika z ustaleń PAP m.in. w policji i SG. Dochodzenie w sprawie śmierci prowadzi Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.

 

Od początku września Straż Graniczna odnotowała ponad 5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. W czwartek służby odnotowały 271 prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej - przekazała w piątek Straż Graniczna. Zatrzymano trzech obywateli Iraku oraz pięć osób za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

 

WO