Domański stwierdził: „Przyjęcie wspólnej waluty jest nie tylko z punktu widzenia gospodarczego, ale strategicznego, niezwykle ważne. Po 24 lutego widać wyraźnie, że bezpieczeństwo Polski jest warunkowane obecnością w NATO i mocnym zakorzenieniem w strukturach europejskich. A będą się one cementować coraz mocniej wokół strefy euro”. Dodał też: „Uważam, że ten aspekt, obok licznych korzyści gospodarczych, jest nie mniej istotny, a może nawet ważniejszy. Rząd PiS prowadzi Polskę w stronę polexitu, a przyjęcie wspólnej waluty ten proces by utrudniło. Żeby zwiększyć nasz potencjał, Polska powinna zostać członkiem strefy euro w średnim i długim horyzoncie”.
Co ciekawe, Domański głównie podkreśla kwestie polityczne. Jak przyjmiemy euro, to bardziej scalimy się z UE i Rosja nas nie napadnie. Większa integracja z Unią nie jest nam potrzebna, bo dotychczasowa już nam bardziej szkodzi niż pomaga. Wspólna waluta nie wpłynie też na nasze bezpieczeństwo. Jak natomiast pokazuje przykład takich krajów jak Grecja, Włochy, Hiszpania, euro powoduje trudności gospodarek i uniemożliwia wyjścia z tych kłopotów. Jedynym ratunkiem pozostaje zadłużanie się, co prowadzi do wyprzedawania majątku narodowego i uzależniania się od woli innych. Przyjęcie przez Polskę euro jest jedynie w interesie Niemiec, które mogłyby wysysać z nas jeszcze więcej i byłby kołem ratunkiem dla ich gospodarki. O to też tutaj chodzi.