Ksiądz napisał: „Cud” wymyślili endecy. A religia przedstawiana przez nich jako narzędzie do umacniania państwa traktuje wiarę przedmiotowo i niewiele ma wspólnego z Ewangelią. Wolałbym świętować Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jako uroczystość pojednania właśnie, a nie wspomnienie cudu, po którym płakali ci, którzy nie byli po naszej stronie".

Nie jest to prawda, bo endecy przypisywali zwycięstwo Józefowi Piłsudskiemu. Interwencja Matki Bożej nie była im na rękę, dlatego ją przemilczali.

Sam tytuł tekstu zdradza zupełne niezrozumienie autora: "Nie wierzę, że Matka Boża wspierała naszych żołnierzy, aby celniej strzelali do synów czyichś matek".

Podobnych cudów jak cud nad Wisłą, było w dziejach sporo, a jeszcze wcześniej Bóg dawał zwycięstwo narodowi wybranemu w walce z różnymi ludami. Ciekawe, czy i Biblię ksiądz podważa.