16 sierpnia o godzinie 06:15 na terenie osady Maiske (rejon dżankojski) wybuch pożar na terenie miejsca tymczasowego składowania amunicji jednej z jednostek wojskowych. W wyniku pożaru zdetonowana tam amunicja eksplodowała - czytamy w komunikacie Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.

Jak informuje szef władz na Krymie, Serhij Aksinow w wyniku pożaru ranne zostały dwie osoby, nie ma ofiar. Mieszkańcy rejonu zostali natychmiast ewakuowani.

Na informacje Ministerstwa Obrony Rosji zareagowało otoczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Głos zabrał między innymi Mychajło Podolak, który stwierdził, że to wydarzenie zalicza się do akcji "demilitaryzacji".

Warto podkreślić, że kilka godzin wcześniej lokalne media informowały o pożarze w podstacji transformatorowej na północy Krymu. Według źródeł była to bliska okolica linii kolejowej, którą Rosjanie przewozili sprzęt wojskowy na Ukrainę.