Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie bardzo głośno zrobiło się na temat wypowiedzi rosyjskich polityków. Tym razem to Andriej Gurulow wypowiedział się w szokujący sposób. Zagroził także Polsce. 

Widać, że są skłonni przemieszczać wojska NATO w Polsce do granicy z Ukrainą. To tam, jeśli się pojawią, będzie idealny cel dla taktycznej broni jądrowej, aby nikt inny nigdy tego nie spróbował 

-powiedział wojskowy. 

Te słowa skomentował prof. Romuald Szeremietiew. 

 Putin zdaje sobie sprawę z tego, że nie można zastosować broni, której użycie spowoduje również własne samobójstwo. Jest to raczej kwestia straszenia, że taką pałkę się ma. Teoretycznie można byłoby bardzo łatwo użyć broni jądrowej, odpalając jakąś elektrownię atomową na terenie Ukrainy. A niektóre elektrownie są nawet w łapach rosyjskich. I co? Także nie. To jest straszak, a jeżeli chodzi o straszenie, to Rosjanie są mistrzami, potrafią straszyć. Jest sporo ludzi, którzy się boją. Wizja, że spadnie nam na głowę bomba atomowa, jest mało przyjemna

-powiedział prof.