Do morderstwa doszło 13 września 2021 roku. Wówczas to 21-letni Sylwester S. i 18-letni Łukasz B. wtargnęli do mieszkania 45-letniego mężczyzny. Jak wynika z opisów policyjnych, Tomasz M. był wprost masakrowany przez swoich oprawców.

Tomek był spokojny uczynny, nikomu nie robił krzywdy — mówiła matka zamordowanego w rozmowie z Super Expressem.

Dorabiał na budowach. Nie miał partnerki, mieszkał sam. Nie jestem w stanie nic powiedzieć... Jak można było tak z zimną krwią zakatować niewinnego, bezbronnego człowieka? — dodała.

Szczegóły zbrodni są wprost wstrząsające. Tomasz M. miał mieć połamane żebra i wybite zęby. Młodzi mordercy już po zabójstwie mieli oddać mocz na ciało i wyrzucić je na korytarz.

W ocenie prokuratora, oskarżeni zadając uderzenia pokrzywdzonemu przewidywali możliwość pozbawienia go życia i się na to godzili - mówił Adam Barczak z Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Obaj mężczyźni przyznali się do pobicia, ale nie do zabójstwa. Sprawa jest w toku.