To wywołuje ogromny lęk! Jest gorsze niż pandemia

0
0
4
Lęk
Lęk / Pixbay

Od wybuchu wojny na Ukrainie, dramatyczne wieści z pola walki zdominowały polskie media. Niesłychana intensywność wojennego przekazu bardziej pustoszy psychikę młodych ludzi niż lęk przed pandemią.

Okazuje się, że polscy uczniowie reagują większym niepokojem i martwieniem się na wojnę na Ukrainie niż na epidemię Covid- 19. Poziom ich stresu jest większy niż wcześniej, Bombardowani informacjami z frontu i alarmami o zagrożeniach nie radzą sobie z zalewem takich wiadomości. Potwierdza to badanie dotyczącego stanu psychospołecznego uczniów szkół w Puławach na Lubelszczyźnie w wieku 12-18 lat. Badaniami ankietowymi dotyczącymi stresu powodowanego przez Covid i wojnę na Ukrainie objęto 1650 osób, które bezpośrednio zetknęły się z izolacją pandemiczną: zachorował ktoś z ich rodziny lub oni sami. Objęci sondażem byli również ich rodzice i nauczyciele.

Choć epidemia trwa nadal, uczniowie teraz bardziej martwią i się i stresują wydarzeniami na Ukrainie. – Mają wyższe nasilenie tendencji do reagowania irytacją, złością, myślenia o swojej przyszłości w sposób nie do końca pozytywny. Ta grupa wyraźnie różni się od osób, które nie doświadczyły problemu choroby u siebie lub swoich bliskich - komentuje wyniki sondażu psycholog dr Robert Porzak z Akademii WSEI. - W związku z poczuciem braku kontroli nad sytuacją, bardziej przeżywają niepokój przed śmiercią, jako czymś nieuchronnym. Wyrażany jest on w formie irytacji, pobudzenia, złości nieukierunkowanej. Wynika to właśnie z braku możliwości racjonalnego zareagowania na różne sytuacje, które nas otaczają, a są od nas niezależne - wyjaśnia dr Porzak.

Zaobserwowano, że jedną z form radzenia sobie przez uczniów ze stresem i frustracjami jest ucieczka w świat wirtualny. Jak podkreślił psycholog, codzienne zaniedbywanie szkoły z powodu aktywności w sieci występuje obecnie niemal trzykrotnie częściej niż w 2019 r., kiedy w puławskich szkołach przeprowadzono podobne badanie. - Teraz też dwukrotnie więcej uczniów, niż przed trzema laty, zgłasza fakt codziennego zaniedbywania snu z powodu zajmowania się internetem. - uzupełnia dr Porzak. Zaznaczył również, że drugą formą radzenia sobie przez uczniów ze stresem popandemicznym i napięciem wywołanym wojną w Ukrainie, jest zwiększenie poziomu agresji - przede wszystkim w aktywności internetowej. Zmniejszyło się też ich poczucie uzyskiwania wsparcia ze strony rówieśników.

- Ogólnie spadł poziom zadowolenia ze wszystkich sfer życia przez uczniów i to jest bardzo wyraźna różnica, która zaszła w czasie tych trzech lat - informuje psycholog. Jego zdaniem, może to być skutkiem utrwalonych reakcji związanych z powrotem do niepokoju, teraz w związku z agresją na Ukrainę - uzupełnił. Z badań wynika, że poziom stresu młodzieży związanego z wojną na Ukrainie jest wyższy w porównaniu z doświadczeniem epidemii.

- Przesiewowa ocena wskazuje, że ok. 40 proc. nastolatków może wymagać dokładniejszej oceny stresu pourazowego, gdyż przekracza on obecnie progi typowe dla czasów przed pandemią i wojną – zaznaczył. I mimo, że na terenie Polski nie są prowadzone działania militarne, to dla młodzieży i tak zostały naruszone podstawy ich bezpieczeństwa. I ma to przełożenie na perspektywy ich własnego życia i rozwoju. Widać to wyraźnie na poziomie aspiracji edukacyjnych, bowiem mniej osób jest teraz ukierunkowanych na kształcenie się, gdyż mają poczucie nietrwałości i dezorientacji, co dalej ze sobą zrobić w tej niestabilnej sytuacji - zwrócił uwagę dr Porzak.

Podkreślił, że izolacja społeczna związana z epidemią koronawirusa czy wzrost zagrożeń płynący z wojny na Ukrainie wpływa z kolei korzystnie na częstość relacji z rodzicami. Przebywanie uczniów w domu wzmocniło naturalną kontrolę rodzicielską nad zachowaniami ryzykownymi, zmniejszając liczbę okazji sprzyjających paleniu tytoniu i piciu alkoholu przez młodzież - przekazał ekspert.

Dzięki tym badaniom Puławy mają szanse w tak trudnym czasie skuteczniej wesprzeć młodzież, rodziców i nauczycieli pomocą lepiej ukierunkowaną na aktualne potrzeby. Chociażby zwiększeniem dodatkowych godzin z zakresu wsparcia psychologiczno-pedagogicznego skierowanego do uczniów czy np. warsztatami wzmacniającymi kompetencje nauczycieli i rodziców, pomagając w integracji uczniów w szkolnej wspólnocie.

Badanie z Puław może być ważnym sygnałem dla innych miejscowości i szkół, bo przecież problemy młodzieży związane ze współczesnością i lękiem przed przyszłością wszędzie są podobne. Może być też inspiracją dla parafii, gdyż wskazują na potrzebę wzmocnienia sfery duchowej młodych ludzi, którzy odczuwając lęki egzystencjalne w sposób naturalny poszukują odpowiedzi, dróg i nadziei.

 

Ten artykuł ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika Moja Rodzina. Zachęcamy do prenumeraty.

Źródło: własne

Sonda

Wczytywanie sondy...

Polecane

Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną