Kontrowersje wokół Pałacu Saskiego (FELIETON)

0
0
2
Saxon Palace
Saxon Palace / https://en.m.wikipedia.org/wiki/Saxon_Palace#/media/File%3AThe_Saxon_Palace%2C_Warsaw_1.jpg

O decyzji odbudowy pałacu Saskiego dowiedzieliśmy się od prezydenta Andrzeja Dudy w 2018 r.  Decyzja zapadła i nic nie wskazuje na to, aby wrócono do dawnych pomysłów zaniechania jej. Nie chciała pałacu jej ówczesna prezydent miasta Hanna Gronkiewicz- Waltz, a negatywne stanowisko do tej odbudowy wypowiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, twierdziła, że ta inwestycja jest zbyt droga, niepotrzebna i że jest to przejaw „PiS-owskiej gigantomanii”.  Gdyby kierować się tylko wypowiedziami partyjnych tuzów PO, niczego nie warto odbudowywać, no bo jaki jest sens materialny w symbolice narodowej? Tego nie przeliczy się na pieniądze.

Przeciwna odbudowie pałacu Saskiego jest też pewna część architektów, twierdzących, że nie ma sensu odbudowywać „tego ruskiego pałacu”, który powstał za czasów Paskiewicza, kojarzonego jako likwidatora autonomii Królestwa Polskiego po powstaniu listopadowym. Jego projekty zatwierdził car Mikołaj I. 

 

Trzeba zaznaczyć, że odbudowa tego pałacu to również pałac Bruhla oraz trzech kamienic przy ul. Królewskiej. W latach 1837-1841 pałac wymagał odbudowy i musiała wówczas przebiegać pod kierownictwem zaborcy rosyjskiego, ale sam projekt był autorstwa polskich architektów: Adama Idźkowskiego absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego i ucznia Antonia Corazziego, a później Wacława  Ritschla, spolonizowanego Czecha, który uwzględnił pomysły swego poprzednika. Z powodu wysokich kosztów pierwotnie odrzucono pomysł Idźkowskiego dotyczący kolumnady między skrzydłami pałacu. Ritschl ten pomysł przywrócił i go udoskonalił. Architekci chcieli, aby budynek miał monumentalny kształt na tamte czasy i odróżniał się od stosunkowo niskiej zabudowy Warszawy. Był także jednym z punktów tzw. Osi Saskiej. Przebiegała ona od dawnych pól elekcyjnych na Woli, przez bardzo wysoką Żelazną Bramę, zamykającą od południowego zachodu ogród Saski, przez pałac Saski z kolumnadą, a dalej szła aż za Port Praski. Niska zabudowa miasta zaczęła się dopiero zmieniać  na przełomie XIX i XX w. , gdy przy ul. Marszałkowskiej i Alej jerozolimskich zaczęły powstawać pięcio, a nawet sześciopiętrowe kamienice. 

 

Prosty przebieg osi rozważano w 20-leciu międzywojennym przez obniżenie o jedno piętro, czteropiętrowej kamienicy popularnego XIX wiecznego fotografa Bayera. Kamienica stała w dzisiejszym miejscu skweru z pomnikiem Bolesława Prusa. 

 

Podczas przebudowy pałacu zwracano uwagę, aby zachować jednolity styl klasycystyczny. W tym celu zachowania jedności zostawiono fragmenty starego muru. 

 

W latach 30 XIX w. Rosja sprzedała ten pałac Janowi Skwarcowi, bogatemu kupcowi rosyjskiemu, zobowiązując go do przebudowy całego kompleksu. Paskiewicz namiestnik cara, podejmował ważne decyzje, współfinansował odbudowę. Przez pewien czas pałac nazywano Domem Skwarcowa, ale nazwa się nie przyjęła. Paskiewicz miał wobec pałacu swoje pomysły. Jeden z nich zrealizował już w listopadzie 1841 r. Przed nowym pałacem postawiono obelisk na pamiątkę wiernych carowi generałów, których powstańcy rozstrzelali w pierwszych dniach powstania listopadowego. W rzeczywistości tych wiernych było zaledwie trzech czy czterech, reszta straciła życie przez pomyłkę, albo z powodu zemsty. Ten pomnik był tak znienawidzony przez Polaków, że każdy, kto go mijał, spluwał dyskretnie, albo na niego lub w jego kierunku. 

 

Pomnik ten straszył warszawiaków przez 50 lat. Wtedy rozpoczęto budowę w tym miejscu soboru pw. św. Aleksandra Newskiego. Budowano go przez 12 lat razem z 70-metrową dzwonnicą. Pomnik generałów trafił na pl. Zielony (dzisiejszy pl. Jana Henryka Dąbrowskiego). Cerkiew była rozebrana przez Polaków w 1926 r.  Nie patrzono na koszty i związane z rozbiórką trudności. Symbol rosyjskiej władzy musiał zniknąć. 

 

Po zakończeniu budowy pałacu, zasiedlili go zamożni warszawianie. W 1854 r. było 54 głównych najemców. Zamieszkał tam m. in. dr Jan Oczapowski, lekarz, pomysłodawca nazwy pierwiastka „tlen”, a także skrzypek, kompozytor i pedagog Apolinary Kątski, założyciel Instytutu Muzycznego w Warszawie. Znalazły tam swoje miejsce instytucje edukacyjne, takie jak pensja dla panien prowadzona przez Laurę z Brzezińskich Guerin,, były również magazyny mody francuskiej Adeli Hoffman, handel win, galeria obrazów, kancelaria konsulatu austriackiego w Warszawie, sławne cukiernie itp. 

 

W pałacu urządzano bale, wystawy i koncerty. Salon literacko-artystyczny prowadzili państwo Łuszczewscy. To tu występowała ich córka Jadwiga jako recytatorka i improwizatorka poezji. Później przyjęła pseudonim literacki Deotyma. Była pisarką i przez lata prowadziła najważniejszy salon literacki w Warszawie. 

 

Po upadku powstania styczniowego do pałacu wprowadziło się rosyjskie wojsko. 

 

Potem przyszło odzyskanie niepodległości. W 20-leciu międzywojennym w pałacu Saskim był sztab Generalny Wojska Polskiego. W latach 1922-23 mieszkał  w nim marszałek Józef Piłsudski z rodziną. Pracowali w nim wybitni matematycy: Rejewski, Różycki i Zygalski , którzy w 1932 r. złamali system cyfrowy niemieckiej Enigmy. 

 

W 1925 r. w kolumnadę pałacu wkomponowano Grób Nieznanego Żołnierza Polskiego. W 1923 r. 3 maja został uroczyście poświęcony, po blisko 100-letniej tułaczce, pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Pałac Saski stał się symbolem polskości. Został zburzony po powstaniu warszawskim i teraz stanie ponownie na swoim dawnym miejscu. 

 

Maria Górzna 

 

Źródło: MG

Sonda

Wczytywanie sondy...

Polecane

Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną