Tusk chce pomagać Ukrainie. "Będziemy strzelać!" odpowiada Rosja.
W wtorek 6 stycznia w Paryżu odbył się szczyt 35 państw tzw. "koalicji chętnych", które wspierają Ukrainę.
"Koalicja chętnych" to grupa krajów, które wpierają Kijów i chodzi nie tylko o gesty, ale też i konkretne działania.
Podczas rozmów priorytetowo traktowane są kwestie monitorowania przyszłego rozejmu, wsparcia dla ukraińskiej armii, rozmieszczenia sił reasekuracyjnych na lądzie, zobowiązań na wypadek kolejnego ataku Rosji oraz długoterminowej współpracy obronnej z Ukrainą.
- informuje RMF FM.
Podczas spotkania Donald Tusk powiedział:
Z każdym tygodniem jesteśmy bliżej konkretnych rozwiązań. Dzisiaj rozmawialiśmy już o bardziej szczegółowych kwestiach, akceptowanych także przez Waszyngton, jeśli chodzi o gwarancje bezpieczeństwa i rolę poszczególnych państw. I to wygląda już naprawdę obiecująco.
Jednak zawiązanie "koalicji chętnych" nie pozostało bez odpowiedzi ze strony Rosji. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa wyraźnie powiedziała, że tego typu działania Zachodu, spotkają się ze zdecydowanym odzewem Moskwy.
Nowe militarystyczne deklaracje tzw. koalicji chętnych i "reżimu" w Kijowie sprawiają, że stają się one prawdziwą "osią wojny"*
- stwierdziła.
I dodała, że w przypadku wysłania sił wojskowych "koalicji" na Ukrainie, Rosja jest zdecydowana na atak.
Będziemy strzelać
- zapowiedziała.
źródło: RMF FM, Polsat News, KPRM