Spięcie po turnieju judo w Polsce. Ambasada Izraela oskarża
Ambasada Izraela oskarżyła, że drużyna z tego kraju "została zaatakowana słownie i fizycznie" podczas turnieju dzieci i młodzieży w judo w Bielsku-Białej. Przeciwną wersję zdarzeń przedstawiają organizatorzy i policja.
Jak wskazuje Tomasz Chmielniak, prezes bielskiego klubu Janosik, który organizuje międzynarodowy turniej judo, "młodzi zawodnicy Izraela na pewno nie zostali zaatakowani".
Jeżeli ktoś został zaatakowany, to osoba sędziująca (…) przez trenera z Izraela - podkreśla.
Wedle jego relacji, poszło o decyzję sędziego w trakcie turnieju.
Mamy wszystko nagrywane (…) w związku z tym można było się cofnąć i zobaczyć, jak wyglądała walka, kto wygrał, kto przegrał - wyjaśnia.
Izraelski szkoleniowiec miał uderzyć sędziego.
Izraelski klub został wykluczony z zawodów, ponieważ zachowywali się agresywnie. Nie zachowali się fair play. Judo to jest "biała" dyscyplina sportu. Nie powinno dochodzić, zwłaszcza w zawodach na poziomie dzieci i młodzieży, do tego typu rękoczynów, jeżeli chodzi o dorosłych. To my mamy dawać przykład, a nie uczyć takich zachowań - podkreśla.
Rzecznik bielskiej policji podkom. Sławomir Kocur poinformował, że funkcjonariusze, którzy zostali wezwani na miejsce, potwierdzili wersję organizatorów.
Rozpytaliśmy strony (…) i poinformowaliśmy je o możliwości złożenia zawiadomienia. Żadna tego nie zrobiła. (…) Strony się uspokoiły i nikt do nikogo nie miał pretensji – dodał.
Źródło: tysol.pl