Niemcy wpadły w pułapkę? Chiny tylnymi drzwiami ominą cła?
Istnieje realne niebezpieczeństwo, że zamiast oczekiwanego przepływu aut z Unii Europejskiej do Ameryki Południowej, będziemy świadkami masowego importu chińskich pojazdów produkowanych w brazylijskich gigafabrykach na rynek europejski. Wykorzystując tańszą siłę roboczą oraz niższe koszty energii, Chińczycy mogą ominąć unijne bariery celne, ponieważ surowe restrykcje wobec Pekinu przestaną obowiązywać na produkty przypływające z Brazylii - wskazuje biznesenter.pl.
W tym kontekście mowa przede wszystkim o fabryce samochodów marki BYD, zlokalizowanej w brazylijskim Camaçari. Ośrodek, działający na terenach przejętych przez amerykańskiego Forda, w tej chwili produkuje 150 tys. aut rocznie. A to dopiero początek.
Wedle chińskich mediów w drugiej fazie inwestycji wydajność fabryki ma wzrosnąć do 300 tys. jednostek, a ostatecznie do nawet 600 tys. samochodów rocznie.
Umowa UE-Mercosur może stać się dla niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego gwoździem do trumny, a nie kołem ratunkowym - wskazuje biznesenter.pl.
Przyjęta mimo żywiołowych protestów rolników umowa UE-Mercosur ma bowiem w Niemczech budzić ogromne nadzieje na odbudowanie potencjału eksportowego Berlina. Kosztem europejskiego rolnictwa miałby zostać uratowany choćby niemiecki przemysł motoryzacyjny. Tymczasem, jak się okazuje, może skończyć się tak, że porozumienie z Mercosur wykończy tak jedną, jak i drugą branżę.
#Mercosur otwiera szeroko drzwi dla.....chińskich 🇨🇳 samochodów produkowanych w Ameryce Południowej 🥳
— Władysław Gawroński (@WlGawronski) January 13, 2026
BYD zainwestował 5,5 miliarda reali brazylijskich (około 3,6 mld PLN) w kompleks produkcyjny w Camaçari.
Po zakończeniu wszystkich faz, projekt zapewni nawet 20 000 miejsc… pic.twitter.com/xX2oOWIBXl
Źródło: biznesenter.pl