"Dość rozkazów z Waszyngtonu". Tak postawiła się Trumpowi!
P.o prezydenta Wenezueli Delcy Rozdriguez spotkała się ostatnio z grupą pracowników naftowych. Tam wypowiedziała się na temat polityki wobec Stanów Zjednoczonych. Padły szokujące słowa.
3 stycznia Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę i pojmały prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę. Następnie amerykański sąd postawił im cztery zarzuty, w tym zarzut w zmowie narkoterrorystycznej. P.o prezydenta Wenezueli została Delcy Rodriguez wcześniej wiceprezydent tego kraju. Zgodziła się współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. Z kolei prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump określił współpracę jako dobrą. Przyznał też, że firmy z USA zrobią wszystko, aby odbudować sektor przemysłu ropy w Wenezueli.
Reuters podkreślił, że p.o prezydenta Wenezueli zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie przetrwać bez dobrej współpracy z Donaldem Trumpem. Obecnie odwołuje i mianuje nowych urzędników umacniając przy tym swoją władzę.
Jak poinformowało CNN Rodriguez balansuje na granicy ryzyka, gdyż szuka poparcia zarówno wśród zwolenników Maduro jak i stara się utrzymywać dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.
Teraz Delcy Rodriguez spotkała się z grupą pracowników naftowych w mieście Puerto La Cruz. Spotkanie transmitowano na kanale Venezolana de Television. Według CNN miała tam powiedzieć, że chciałaby podejmować suwerenne i niezależne od Waszyngtonu decyzje.
Dość już rozkazów z Waszyngtonu kierowanych do polityków w Wenezueli
-mówiła.
Dodała, że jej kraj "zapłacił bardzo wysoką cenę za konieczność konfrontacji z konsekwencjami faszyzmu i ekstremizmu."
Przypomnijmy, że nie tak dawno zaapelowała także do opozycji o współpracę. Jej zdaniem tylko w ten sposób można utrzymać jedność i pokój w kraju.