Trzej prezydenci razem. Ważny powód. "Poddać się nie wolno"
Trzej prezydenci - Polski Karol Nawrocki, Litwy Gitanas Nauseda i Ukrainy Wołodymyr Zelenski - w Wilnie uczestniczyli w niedzielę posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, czyli formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. Wzięli również udział - wraz z małżonkami - w wileńskich uroczystościach upamiętniających 163. rocznicą wybuchu Powstania Styczniowego. W uroczystościach rocznicowych uczestniczyła także liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Spotkanie Trójkąta Lubelskiego poprzedziły wileńskie obchody upamiętniające 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, w których udział pary prezydenckie Polski, Litwy i Ukrainy. W Katedrze Wileńskiej odbyła się msza święta, a na cmentarzu na Rossie w Kaplicy Powstańców Styczniowych złożono wieńce. W obu wydarzeniach uczestniczyła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Prezydent Nawrocki przekazał prezydentom Nausėdzie i Zełenskiemu bardzo symboliczny prezent – kopie pieczęci Rządu Narodowego z herbem trójdzielnym - poinformował Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Wojciech Kolarski.
Prezydent @NawrockiKn przekazał prezydentom Nausėdzie i Zełenskiemu bardzo symboliczny prezent – kopie pieczęci Rządu Narodowego z herbem trójdzielnym. pic.twitter.com/CwjtG7Yq3R
— Wojciech Kolarski (@wkolarski) January 25, 2026
Prezydent RP Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu w Katedrze Wileńskiej podkreślił, że powstanie styczniowe – choć militarnie przegrane – było zwycięstwem w wymiarze moralnym i duchowym.
Obudziło sumienie narodów. Zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddać się nie wolno – dodał.
W jego opinii dzięki temu przekonaniu możliwe było odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę w 1918 roku. Warto też dodać, że na porażkę powstania istotny wpływ miała konieczność jego przyśpieszenia z powodu ogłoszonej przez carat branki, która miała na celu rozbicie patriotycznych organizacji.
Dzisiaj wszyscy jesteśmy tutaj, w Wilnie, aby uczcić pamięć i podziękować za odwagę uczestnikom styczniowego powstania. Powstania, które potwierdziło, że naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces - Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów - może być tylko wspólnym sukcesem - powiedział w Katedrze Wileńskiej Zełenski.
Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy wraz z Małżonkami biorą udział we Mszy Świętej w Archikatedrze Wileńskiej. pic.twitter.com/ulotnekzn3
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) January 25, 2026
Ależ to jest mocny symbol. Prezydenci Polski Litwy Ukrainy i wolni Białorusini na wileńskiej Rossie przed kaplicą Powstańców Styczniowych. pic.twitter.com/R252vLAHWo
— Marcin Czapliński (@czaplinskiii) January 25, 2026
Obok historii, wiele miejsca podczas rozmów w Wilnie poświęcono bieżącej sytuacji, choćby zagrożeniu ze strony Rosji.
Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie - wskazał Prezydent RP Karol Nawrocki.
Polski prezydent stwierdził, że solidarnie z prezydentem Zełenskim i z prezydentem Nausedą ma przekonanie, że relacje transatlantyckie, współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza z USA jest dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej "oczywiście jednym z kierunków działań".
Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich - zaapelował z kolei Zełenski.
Według litewskiego prezydenta Gitanasa Nausedy rosyjska agresja była jednym z głównych tematów trójstronnych rozmów w Wilnie. Nawrocki poinformował, że podczas wizyty w Wilnie omówił też kwestie inwestycji infrastrukturalnych takich jak Via Baltica i Rail Baltica, które - jak zaznaczył - mają także znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie. Prezydent przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20 i będzie w tej grupie jako "reprezentant całego regionu (…) głosem naszych osiągnieć, naszej transformacji".
Z kolei Zalenski poinformował, że Ukraina będzie w pełni technicznie gotowa w 2027 roku, aby stać się członkiem UE.
Kierunek jest oczywisty, ale nie proście mnie, abym mówił o datach – oświadczył prezydent Karol Nawrocki, pytany o akcesję Ukrainy do Unii Europejskiej.
Dla mnie, znając proces akcesyjny, rok 2027, pod względem formalnym, pod względem tych problemów wewnętrznych, o których więcej wie pan prezydent Zełenski niż ja, jest trudno osiągalny. Ale to już zostawiam panu prezydentowi Zełenskiemu i specjalistom – zaznaczył.
Prezydent Litwy wskazał na rok 2030 jako możliwą datę.
Nawrocki podkreślił też, że Białoruś jest "junior partnerem Federacji Rosyjskiej", odpowiedzialnym także za wojnę hybrydową na wschodniej granicy Polski i w różnych miejscach w Europie.
Białoruś jest dzisiaj reżimem. To jest reżim Alaksandra Łukaszenki. Odległy od wszystkich mechanizmów demokracji. Polska więc w sposób oczywisty stoi za wolnym narodem białoruskim - zaznaczył.
- (...) Z jednej strony oczywiście bardzo krytycznie oceniam reżim białoruski, dostrzegam, co złego robi. Z drugiej strony w kontekście więźniów, którzy są tam więzieni, także reprezentantów mniejszości polskiej, w tym Andrzeja Poczobuta, musimy się ubiegać różnymi kanałami - powiedział polski prezydent.
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda podkreślił z kolei, że uwolnienie więźniów politycznych to konieczny warunek, jeżeli reżim białoruski chciałby wyjść z izolacji.
Źródło: wnp.pl, wszystkoconajwazniejsze.pl, dorzeczy.pl, wpolityce.pl