Ukraińcy dostaną odszkodowania od Polaków? Kontrowersyjny projekt w Sejmie
Do Sejmu wpłynął projekt ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946. Został złożony przez Klub Lewicy. Jego zapisy wzbudziły szereg kontrowersji.
Według prof. Andrzeja Zapałowskiego, przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów Rzeczypospolitej Polskiej, przyjęcie złożonego przez Lewicę projektu otworzyłoby boczną furtkę do potencjalnie gigantycznych roszczeń wobec państwa polskiego, idących w miliardy złotych.
Przecież Polaków mordowało OUN UPA na tle religijnym i narodowościowym. I w uzasadnieniu czytamy, że Polska przyjmuje na siebie odpowiedzialność za działalność podziemnych formacji wojskowych. Czy UPA to nie była podziemna organizacja wojskowa? Czyli doszłoby do absurdu, wynika z uzasadnienia, że pod to można podciągnąć UPA. Że rząd polski, a nie ukraiński, bierze odpowiedzialność za działalność UPA. To były formacje wojskowe, które prześladowały Rusinów, Ukraińców, Łemków, nie mówiąc o masowym mordowaniu Polaków - wskazał w wypowiedzi dla kanału Do Rzeczy na YouTube.
Zdaniem autorów projektu, dotyczy on 100 beneficjantów. Odmiennie widzi to prof. Zapałowski.
Osoby, które były w 1945 roku wywożone w trakcie wymiany ludności do Związku Radzieckiego, przecież w chwili wywozu byli to obywatele polscy. Będą więc mogli powołać się na to, że zostali wywiezieni na wschód w oparciu o prześladowania na tle narodowościowym i religijnym - stwierdził.
Polska miałaby wziąć odpowiedzialność za to, co działo się na terenach, które utraciła.
W uzasadnieniu jest napisane, że ustawa dotyczy terenów, które były terytorium państwa polskiego od 1 stycznia 1939 roku. Czyli ona w zamyśle dotyczy osób, które mieszkały na terenach, które Polska utraciła po II wojnie światowej i przestępstw, które na tych terenach się dokonały. Za to ma brać odpowiedzialność rząd Polski? - zwraca uwagę poseł.
Prof. Zapałowski nie szczędzi krytycznych słów pod adresem projektu.
Ta ustawa jest tak niespójna, tak chaotyczna i otwiera drzwi tak szeroko, że później wystarczy mała nowelizacja rozszerzająca np. do 1947 roku i mamy miliardy złotych, które państwo polskie powinno wypłacać - podkreślił.
Źródło: Do Rzeczy