Kłamstwo von der Leyen wyszło na jaw. Raport nie pozostawia wątpliwości!
Gdy w 2024 roku Ursula von der Leyen ponownie ubiegała się o stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej przekonywała, że będzie dążyć do „bezprecedensowej” redukcji biurokracji. Tymczasem okazało się, że stało się coś zupełnie przeciwnego. W 2025 roku Komisja Europejska przyjęła rekordową liczbę nowych regulacji.
W 2025 roku Komisja Europejska przyjęła łącznie 1456 nowych aktów prawnych, co oznacza najwyższy poziom legislacyjnej aktywności od 2010 roku - wynika z badania przeprowadzonego przez niemieckie stowarzyszenie gospodarcze Gesamtmetall. Organizacja jest federacją, zrzeszającą 22 organizacje pracodawców z branży metalowej i elektrotechnicznej, reprezentuje ponad 7100 przedsiębiorstw zatrudniających około 2,4 mln pracowników.
Jak zwraca uwagę gazeta „Welt am Sonntag”, także w poprzedniej kadencji obecnej szefowej KE, od 2019 do 2024 roku, przyjęto znacznie więcej aktów prawnych niż za kadencji jej poprzedników. Tym razem miało być inaczej.
Tymczasem, jak zauważa Gesamtmetall, przedsiębiorstwa mają coraz większe trudności z dostosowywaniem się do nowych wymogów, ponieważ Bruksela nakłada średnio cztery nowe akty prawne dziennie. W 2025 roku Komisja zaproponowała 21 dyrektyw i 102 rozporządzenia, a ponadto wydała 137 aktów delegowanych oraz 1196 aktów wykonawczych.
Choć zapowiedzi Ursuli von der Leyen w zakresie zmniejszenia biurokracji nie tylko nie zostały dotrzymane, ale wręcz stało się coś zupełnie odwrotnego, to... teraz pojawiają się kolejne zapowiedzi zmniejszenia biurokracji. Tym razem składa je kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Musimy znacznie ograniczyć biurokrację w Europie. Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stać się najbardziej konkurencyjnym obszarem gospodarczym na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem nadmiernej regulacji. To musi się skończyć. W związku z tym zmobilizowałem przywódców UE do zwołania specjalnego szczytu w dniu 12 lutego, podczas którego zamierzamy wytyczyć kierunek działań - stwierdził podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Merz porozumiał się nawet w tej kwestii z rządem Włoch.
Giorgia Meloni i ja sformułowaliśmy zestaw propozycji, które chcielibyśmy, aby zostały uwzględnione. Wśród nich znajduje się kilka nowych pomysłów. Proponujemy wprowadzenie hamulca bezpieczeństwa dla biurokracji, zaprzestanie prac legislacyjnych oraz zmodernizowany budżet UE, w którym konkurencyjność zajmuje centralne miejsce. Chcemy szybkiej, dynamicznej Europy i administracji zorientowanej na usługi - powiedział.
„Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać” - powiedział na ujawnionej w ramach afery taśmowej rozmowie Radosław Sikorski, na co Jan Vincent Rostowski odpowiedział mu: „Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą”, po czym obaj wybuchnęli śmiechem. Tak się składa, że obaj, podobnie jak Merz i von der Leyen, należą do Europejskiej Partii Ludowej. Przypadek? Odpowiedź pozostawiam czytelnikom.
Źródło: kresy.pl