36-latka spadła z mostu w Gdańsku. Szokujący przebieg zdarzenia!
W Gdańsku po raz pierwszy od 15 lat zamarzła Mołtawa. I to właśnie nad tą rzeką rozegrały się dramatyczne sceny.
W ostatnich dniach Mołtawa stała się prawdziwą atrakcją turystyczną - po skutej lodem rzece chodzą spacerowicze, a inni z kolei jeżdżą na łyżwach. Policja przestrzega, że jest to bardzo ryzykowne zachowanie, ale i tak na lodzie gromadzą się tłumy.
Tymczasem w środku nocy z 31 stycznia na 1 lutego, około 1 nad ranem, na rzece doszło do wypadku. To tam w rejonie ul Stągiewnej, kobieta spadła z mostu.
W normalnych okolicznościach, 36-latka wpadłaby do wody i mogłaby utonąć. Tymczasem teraz upadła na lód i doznała silnego uderzenia. Jak przekazała policja, poszkodowana była nietrzeźwa.
Funkcjonariusze ustalili, że podczas zdarzenia nietrzeźwa 36-latka potknęła się i spadła z mostu. Na miejscu zespół ratownictwa medycznego po wstępnym zbadaniu kobiety podjął decyzję o przewiezieniu jej do szpitala na szczegółowe badania
- informuje podinsp. Magdalena Ciska, rzecznik KMP w Gdańsku, cytowana przez Trójmiasto.pl.
36-latka trafiła do szpitala. Jak na razie policja nie podała dalszych informacji o stanie zdrowia kobiety.
Poniżej nagranie z zamarzniętej rzeki.