Dramat o świcie w Krakowie! 14-latka nie żyje!
Była 5:21 gdy służby dostały wezwanie do jednego z mieszkań w Krakowie. Aby dotrzeć tam jak najszybciej, zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Najprawdopodobniej rano rodzice dziewczynki zorientowali się, że jest ona nieprzytomna. Wtedy wezwali pogotowie.
W dniu 11 lutego 2026 r. o godz. 5:21 strażacy zostali zadysponowani do interwencji związanej z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla w budynku mieszkalnym wielorodzinnym na ulicy Armii Krajowej. (...)
W jednym z mieszkań stwierdzono obecność tlenku węgla na poziomie 75 ppm (lokatorzy wcześniej prowadzili wietrzenie). W lokalu znajdowała się 14-letnia dziewczynka, wobec której prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową.
Na miejscu podjęto czynności ratownicze: udrożniono drogi oddechowe, przeprowadzono masaż serca, zastosowano defibrylator AED oraz "prowadzono wentylację workiem samorozprężalnym oraz tlenoterapię 100% tlenem".
Niestety pomimo wysiłków medyków, życia dziewczynki nie udało się uratować i lekarz stwierdził zgon 14-latki.
Po tej tragedii Straż Pożarna apeluje o montaż czujników czadu oraz przeprowadzanie reguralnych przeglądów.
"Tlenek węgla to bezbarwny i bezwonny gaz, który jest śmiertelnie niebezpieczny. Pamiętajmy o:
✔ regularnych przeglądach urządzeń grzewczych i przewodów kominowych,
✔ zapewnieniu prawidłowej wentylacji,
✔ montażu czujników tlenku węgla w mieszkaniach.
Czujnik czadu może uratować życie."