W tym polskim mieście ruszają kontrole domowników. "Absurd rodem z Barei"
Urząd Miejski w Świdnicy ruszył z kontrolami poprawności deklaracji w sprawie wywozu śmieci. W tym samorządzie, podobnie jak w części innych, o wysokości opłaty za wywóz odpadów komunalnych decyduje zadeklarowana przez mieszkańców liczba domowników. Urzędnicy chcą teraz sprawdzić, czy deklaracje zgadzają się z faktami.
W celu sprawdzenia poprawności deklaracji mieszkańców urzędnicy chcą skorzystać z wszelkich możliwych środków. Chcą pozyskiwać dane m.in. z urzędu skarbowego, ZUS, straży miejskiej, szkół i od sąsiadów. Chodzi o porównanie deklaracji z faktycznym zamieszkiwaniem.
Jeśli okaże się, że liczba osób mieszkających w lokalu była zaniżona, mieszkańcy będą musieli dopłacić należne kwoty wraz z odsetkami - informuje Świdnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa "Zawiszów" w komunikacie o spodziewanych kontrolach.
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowych, tzn. zaniżonych deklaracji, urzędnicy chcą walczyć o odzyskanie należności, wraz z odsetkami, nawet za 5 lat wstecz.
Gdy słyszę o kontrolach straży miejskiej, wypytywaniu sąsiadów i dyrektorów szkół, i wyobrażam sobie, że urzędnik przychodzi do kogoś i analizuje, czy jedzący obiad ludzie to domownicy, czy sąsiedzi – mam wrażenie, że to film Barei - ocenił w rozmowie z portalem zero.pl adwokat Radosław Płonka, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga Sokolnicki.
Źródło: zero.pl