Czy Polska wejdzie do Rady Pokoju? Jest komunikat Kancelarii Prezydenta, a Biały Dom prostuje przeinaczenia

0
0
Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent USA Donald Trump
Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent USA Donald Trump / Fot. Mikołaj Bujak/Kancelaria Prezydenta

Prezydent RP Karol Nawrocki został przez prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszony do Rady Pokoju. Część mediów i polityków zaczęła twierdzić, że przyjęcie takiego zaproszenia będzie się wiązało z opłatą w wysokości miliarda dolarów. Do takiego twierdzenia odniósł się Biały Dom.

Polscy dziennikarze postanowili zapytać u źródła, jak to jest z opłatą za członkostwo w Radzie Pokoju, zainicjowanej przez Donalda Trumpa.

Wszelkie wpłaty na rzecz Board of Peace są dobrowolne. Udział w spotkaniu Rady nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami finansowymi - napisała służba prasowa Białego Domu w odpowiedzi na pytania dziennikarzy Wirtualnej Polski.

Jednak nawet bez tego sprostowania, można było już wcześniej zorientować się, że Polski nie będzie obowiązywała taka opłata. Wystarczyło wsłuchać się w wypowiedzi amerykańskich polityków, czy wczytać w regulamin instytucji.

Każde państwo członkowskie pełni swoją kadencję przez okres nie dłuższy niż trzy lata od wejścia w życie niniejszej Karty, z zastrzeżeniem możliwości jej przedłużenia przez przewodniczącego. Trzyletnia kadencja nie ma zastosowania do państw członkowskich, które w ciągu pierwszego roku od wejścia w życie Karty wpłacą na rzecz Rady Pokoju środki pieniężne w wysokości przekraczającej 1 000 000 000 USD - zapisano w art. 2.2 lit. c Karty Rady Pokoju.

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju odbędzie się 19 lutego. Donald Tusk oświadczył, że „w obecnych okolicznościach” Polska nie przystąpi do prac nowej organizacji. Z kolei Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego poinformował na platformie X, że „w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej minister Marcin Przydacz”.

Jak wskazał Przydacz, „w imię dobrych relacji transatlantyckich, ale też chęci bycia przy stole negocjacyjnym, Polska będzie obecna na tym posiedzeniu”.

Zbyt wiele razy w historii spraw międzynarodowych Polska była pomijana przy kluczowych dyskusjach. W związku z tym Prezydent podjął decyzję, że przy tym stole dyskusyjnym Polska być musi – powiedział minister. 

Źródło: dorzeczy.pl, demagog.org.pl, prezydent.pl

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną